Mikołajek i słodkie przekąski – recenzja i konkurs

mikolajek-i-slodkie-przekaski

„Mikołajek i słodkie przekąski” Łatwe przepisy do gotowania z dzieckiem Alain Ducasse to propozycja, która z pewnością zachęci wszystkich rodziców do wspólnego kucharzenia z dzieciakami 🙂 Znajdziecie tu proste, ale niezwykle smaczne przepisy na wyjątkowe słodkie śniadania w domu i szkoły, podwieczorki z kumplami, czy urodzinowe party 🙂 Wszystkie przepisy okraszone są ładnym zdjęciem oraz krótką historyjką mikołajkową. Wśród wielu smakołyków nie mogło zabraknąć czekoladowego brownie oraz bananowych babeczek, ale nam najbardziej przypadły do gustu cytrynowe magdalenki i bretońskie ciastka śliwkowe w jajkach 🙂

Autor przepisów Alain Ducasse to francuski geniusz kulinarny, zdobywca gwiazdek Michelina, jego dania podawane są w restauracjach m.in. w Londynie, Tokio, a nawet na wieży Eiffla.

Książka „Mikołajek i słodkie przekąski” Wydawnictwa Znak, to z pewnością bardzo przyjemna pozycja zarówno do domowej biblioteczki, jak i fajny prezent dla najbliższych, szczególnie młodych cukierników 😉 Gorąco ją polecamy 🙂

KONKURS

Zapraszamy do udziału w konkursie, w którym czeka na Was książka  „Mikołajek i słodkie przekąski” ufundowana przez Wydawnictwo ZNAK 🙂  Co należy zrobić, aby wziąć udział w zabawie? Zasady są bardzo proste. Wystarczy polubić fanpage Dzieci jedzą, a w komentarzu poniżej odpowiedzieć na pytanie: Jaki ulubiony deser podalibyście Mikołajkowi na podwieczorek?

Na odpowiedzi czekamy do 18.11.2016. Powodzenia!

Wyniki konkursu:
książkę „Mikołajek i słodkie przekąski” otrzymuje pipi55, gratulujemy!

mikolajek-i-slodkie-przekaski2

mikolajek-i-slodkie-przekaski3

mikolajek-i-slodkie-przekaski4

mikolajek-i-slodkie-przekaski5

Ten wpis został opublikowany w kategorii Mama testuje i recenzuje, Wszystkie i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

31 odpowiedzi na „Mikołajek i słodkie przekąski – recenzja i konkurs

  1. Beata pisze:

    Mikołajek to psotny chłopczyk i z pewnością wymagający jeśli chodzi o desery 🙂 Mimo tego wydaje mi się, ze moja propozycja zadowoliłaby tego małego łasucha. Dlaczego? Bo jest to smak dzieciństwa, smak które darzy ogromnym sentymentem, na ktorego samo wspomnienie w serduszku robi się ciepło a na twarzy gości uśmiech od ucha do ucha 🙂 Przepis, który w naszej rodzinie przechodzi z pokolenia na pokolenie, receptura owiana tajemnicą, znana tylko nam z pewnym „magicznym” i obowiązkowym składnikiem, składnikiem dzięki któremu ten deser smakuje tak wyjątkowo i wspaniale 😉
    O czym mówię? O racuszkach drożdżowych mojej mamy: delikatnych, puszystych, lekkich niczym chmurka o niepowtarzalnym aromacie i smaku. Delikatnie oprószone cukrem pudrem, posypane zwykłym cukrem lub podane z domowej roboty konfiturą z czarnej porzeczki nie tylko zadowolą każdego łasucha, przekonają do siebie nawet największego niejadka ale również przeniosą do krainy rozkoszy, kulinarnego nieba i raju. Już sam proces ich przygotowania wywołuje ślinotok: ten cudowny zapach wyrastających drożdży a potem smażonego placuszka…. a potem jest zajadanie i ten cudowny smak, smak któremu nie mozna się oprzeć i nie sposób nie podebrać jeszcze ciepłego racuszka prosto z patelni a z dodatkami o których wcześniej wspomniałam smakuje jeszcze wspanialej 😉 Takiemu deserowi jeszcze nikt nie odmówił 😉

    • Beata pisze:

      Wcześniej przy moim zgłoszeniu z palcuszkami, podpisując się zapomniałam podać e-maila. Nie wiem czy to istotne, czy nie ale teraz to zrobiłam 😉 Pozdrawiam 🙂

  2. muchowa pisze:

    Deser bezowo – śmietanowo- owocowo-galaretkowy 🙂 W salaterce układamy kilka drobnych bezów, na to 2 łyżki śmietany, dowolne owoce, znowu śmietana i drobno pokrojona owocowa galaretka, można posypać również potartą czekoladą. Dzieci przepadają za tym deserem i Mikołajek też 😉

  3. Małgosia J pisze:

    Mikołajkowi podałabym deser z kaszy mannej z cukrem waniliowym, polany sokiem malinowym własnej roboty z malinami na środku. Pyszne, syte i zdrowe. I proste w wykonaniu.
    Moje dzieci uwielbiają tak samo jak przygody Mikołajka.

  4. My podaliśmy Mikołajkowi pyszne domowe rogaliki drożdżowe które robimy z dziećmi bardzo często.
    Do tego jeszcze gorąca czekolada i na twarzy Mikołajka obrazu uśmiech się pojawia.

  5. lucyna pisze:

    Naszym ulubionym deserm który śmiało podalabym Mikołajkowy jest lekka i puszysta legumina waniliowa z kaszy manny.Jej delikatna struktura sprawia że za każda spozyta łyżeczka tego deseru odplywamy w nieznane,fantastyczne,bajkowe podniebienne rozkosze.

  6. Adam Kumański pisze:

    Pucharek lodowy

  7. Niemalże każe dziecko uwielbia naleśniki wiec i ja zaserwowałabym Mikołajkowi naleśniki ale nie takie zwykłe tylko z kaszy manny z sosem czekoladowym. Myślicie, że by kręcił nosem ? Hmmm….nie sądzę 🙂

  8. Mimi pisze:

    Poczęstowałabym Mikołajka mini-tortem mandarynkowym. Okres przedświąteczny jest idealną porą na mandarynki. Niektórzy słysząc „Święta!” od razu myślą „Mandarynki!”. Całość opiera się na (UWAGA! UWAGA!) mandarynkach, soku z mandarynek i… migdałach. Na torcik składają się trzy warstwy: cienka z ciasta kruchego na dole, krem orzechowo-migdałowo-mandarynkowy na środku i mandarynki we własnoręcznie przygotowanej galarecie na górze.
    Nie dość, że zdrowy (+ znikoma ilość cukru) to do tego pysznie!

  9. Michalina pisze:

    Na deser podałabym Mikołajkowi nasze odkrycie tego roku, czyli owoce (porzeczki, maliny, truskawki, jeżyny, jagody…) zapieczone pod kruszonką z płatków owsianych. Zdrowo i przepysznie, na ciepło, na zimno, z kulką lodów, z bitą śmietaną – smakuje zawsze świetnie! 🙂

  10. Julia pisze:

    Jak sprawić żeby deser był dla dziecka nie tylko smaczny, ale i zdrowy? Dbając o Mikołajka i jego energię na kolejne psoty zaproponowałabym bardzo prosty a zarazem przepyszny deser, który pokocha każde dziecko. Cóż to takiego? Pyszny domowy budyń czekoladowo kokosowy!
    Czego potrzebujemy?
    400ml mleka kokosowego
    3 łyżeczki cukru trzcinowego
    2 łyżki mąki kokosowej lub pszennej
    2 łyżki mąki ziemniaczanej
    1 łyżka masła
    2 łyżki gorzkiego kakao
    Połowę mleka wlać do rondla, dodać kakao i podgrzewać. Do drugiej połowy mleka wsypać cukier i obie mąki, rozmieszać. Kiedy mleko w rondlu zaczyna bulgotać wlewać powoli mleko z mąką i cukrem, wszystko mieszać rózgą.Mieszając gotować kilka minut aż całość zgęstnieje, na koniec dodać masło i dokładnie wymieszać.
    Proste, smaczne i przede wszystkim szybkie do zrobienia dla zabieganych mam. A i małe łobuziaki będą zadowolone zwłaszcza jeśli będą mogły „pomóc” w przygotowaniu deseru 😉
    Smacznego

  11. pipi55 pisze:

    Mikołajek to fajny gość –
    przy nim śmiechu nigdy dość!
    Potyczki ze światem i „zbiegi okoliczności”
    powodują, że uśmiech na naszych twarzach gości…
    Dlatego deserem godnym Mikołajka poczęstować go chcemy,
    a przy okazji … sami małe co nieco zjemy…:-)
    Myślę, że „Jaglane brownie” by mu smakowało…
    PYSZNE, PROSTE, ZDROWE, z bakaliami – wyśmienity i prosty deser, jakich wciąż za mało…

    Składniki:
    – szklanka suchej kaszy jaglnej
    – 3 pełne łyżi mąki owsianej
    – 3 łyżki kakao
    – 3 banany
    – 10 suszonych daktyli bez pestek
    – ½ szklanki posiekanych bakalii z mieszanki studenckiej…
    Sposób przygotowania:
    Kaszę jaglaną ugotować i wystudzić. Daktyle moczyć we wrzątku pół godziny, następnie zmiksować z mąką, kakao i i rozdrobnionymi bananami. Powstałą masę wymieszać z ugotowaną kaszą jaglaną i bakaliami. Wszystko rozprowadzić na blasze o wymiarach ok. 30 x 25 cm. Piec przez 30 min. w 180 oC..
    Pędzę zatem do kuchni… 🙂

  12. Karola pisze:

    Każde dziecko uwielbia lody! Co Mikołajek powiedziałby na pyszny, zdrowy sorbet bananowy? Mrozimy banany, miksujemy z mlekim, mrozimy w kubeczkach po jogurcie z wlozonym patyczkiem. Kiedy masa zamarznie, wyciągamy delikaatnie nasz deser (można pomóc sibie zanurzając kubeczek na pare sekund w wodzie), zanurzamy sorbet w roztopionej czekoladzie i obtaczamy w:poruszonych orzeszksch, posypce cukrowej lub wiórkach kokosoowych. Do wyboru, co Mikołajek lubi najbardziej!

  13. Aśka pisze:

    Ja bym podała Mikołajkowi deser ze smażonych lodów, lody muszą być mocno zmrożone, wtedy się je obtacza wrzuca do gorącego tłuszczy, panierka jest chrupiąca i ciepła, a w środku znajdują się zaskakująco zimne lody! Myślę, że byłoby to dla niego wielkie wow :))

  14. Kasia pisze:

    Mikołajkowi podała bym makowca ze swojskiej roboty z polewą cytrynową lub sernik z twarogu swojskiego z ozdobą z truskawek zalane tężejącą galaretką.

  15. Paulina Terlecka pisze:

    Szybki deser z amarantusem ekspandowanym (smaczny i zdrowy), na pewno posmakuje Mikołajkowi, bo mój synek Mikołaj się nim zajada. 🙂
    SKŁADNIKI:

    2 mandarynki,
    2 kiwi,
    pół gruszki,
    1 banan,
    2 łyżeczki jogurtu naturalnego,
    2 łyżeczki dżemu niesłodzonego lub domowej roboty musu owocowego,
    2 łyżki amarantusa ekspandowanego,
    liście mięty.

    WYKONANIE:

    Mandarynki, kiwi, gruszkę pokroić w kostkę, banana zaś w talarki. Układać je warstwami w przygotowanej uprzednio salaterce. Następnie owoce posypać poppingiem, polać jogurtem naturalnym i dżemem, przyozdobić listkami mięty.
    Ot i cała filozofia. Naprawdę go polecam, bo jest baaardzo sycący.

  16. Ula pisze:

    Deser jaki podalibyśmy dla Mikołajka jest bardzo prosty: są to lody zabajone razem z gorącymi malinami, posypane kruszonką bezową. Deser jest przepyszny i szybki do zrobienia.

  17. monika pisze:

    Mikołajowi na podwieczorek podałybyśmy muffinki z płynnym czekoladowym środkiem i do tego kubeczek mleka lub kakao.

  18. Laila pisze:

    Mamy tyle ulubionych deserów że trudno wybrać ten „jedyny”. Łasuchowi takiemu jak Mikołajek z pewnością posmakowałby nasz napój czekoladowy „Mt. Everest” z magicznie utrzymującym się „śniegiem” na szczycie jak również „waniliowe nic” z delikatnymi piankowymi chmurkami, a także czekoladowa niespodzianka – ciasto z rozpływającymi się kawałkami czekolady w środku wyglądające czasem jak żyrafa lub zebra, „Łamiząbki” – przepyszne kruche maślane ciasteczka w przeróżnych formach.
    Jesteśmy łasuchami i nam ciężko wybrać ten jeden jedyny deser, Jednak jeśli musimy … „waniliowe nic” – to z pewnością wygra ze wszystkimi deserami. Jest to rodzaj zupy mlecznej zaciąganej żółtkiem jaja z dodatkiem formowanej piany z białek.

  19. MirkaWu pisze:

    Mój kochany Mikołajku, ja zapraszam na ROGALE,
    w Polsce całej w tym okresie znane, i to doskonale,
    bo ŚWIĘTOMARCIŃSKIE – właśnie zajadaliśmy się nimi
    w Marcinowe w listopadzie bardzo smaczne imieniny!
    Wierz mi, nie ma lepszych w świecie – delikatne i drożdżowe,
    z nadzieniem, co smakiem inne bije po prostu na głowę,
    z lukru obfitością wielką i bakalii dookoła…
    Kto zje jednego, ten zaraz o dokładkę u mnie woła!
    A że moim córom kiedyś nadmiar liter problem czynił,
    więc je u mnie w domu zwiemy ROGALAMI MAMIŃSKIMI! 😀

    A tu przepis:

    ROGALE MAMIŃSKIE 😉

    Składniki:

    1 kostka tłuszczu
    1/2 kg mąki tortowej
    5 dag drożdży
    2 jaja
    1/2 szklanki ciepłego mleka
    3 czubate łyżki cukru
    1 puszka maku (80 dag)
    1 jajko
    1 łyżka tłuszczu (oddzielnie)
    3 łyżki cukru
    bakalie (rodzynki, skórka pomarańczowa kandyzowana)
    aromat migdałowy
    1/2 kg cukru pudru
    3 łyżki mleka
    płatki migdałowe do posypania
    1 jajko do smarowania rogalików przed pieczeniem

    Jak zrobić?

    Ciasto na najlepsze rogale pod słońcem, czyli poznańskie rogale świętego Marcina w wersji i wykonaniu mojej Mamy! 🙂
    Tłuszcz rozpuścić i lekko wystudzić. Jaja i cukier rozetrzeć i zrobić zaczyn z drożdżami (mąka + cukier + drożdże + letnie mleko – wymieszać i zostawić, aż wyrośnie, czyli wygaruje). Mąkę, jaja i letni roztopiony tłuszcz wymieszać.
    Dodać zaczyn, wyrobić ciasto. Całość wrzucić do zimnej wody lub odstawić w zimne miejsce na godzinę. W tym czasie mak połączyć z jajkiem, łyżką tłuszczu, cukrem, bakaliami i aromatem migdałowym. Ciasto rozwałkować, wycinać kwadraty, na każdy nakładać nadzienie. Formować rogale.
    Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, smarować roztrzepanym jajkiem. Piec przez około 20 minut w temperaturze 180 stopni Celsjusza.

    Smacznego! 🙂

  20. Aleksandra W pisze:

    Mikołajkowi podałabym racuszki z dyni z dżemem wiśniowym. Przepis jest bardzo prosty i sezonowy. Racuszki są pyszne i zdrowe, bo przecież dynia to źródło beta-karotenu. A teraz mamy mało słońca. Dzięki tym racuszkom Mikołajek zadba o swój wzrok i skórę, a przy tym jako łasuch zaspokoi chęć próbowania pysznych potraw. Zachęcam do spróbowania- dodam tylko, że chrześniak mojego męża zajadał się tymi racuszkami, chociaż wcześniej nie lubił dyni

  21. Iśka pisze:

    podałabym chętnie piernik z polewą czekoladową, nie wiem dlaczego, ale pierwsze co mi przyszło do głowy, to taki zimowy świateczny wieczór, kubek gorącego kakaa i piernik

  22. Aleksandra pisze:

    Muffinki z płatków owsianych z dodatkiem jabłek i cynamonu 🙂
    2 jajka
    150g brązowego cukru
    szczypta soli
    1 torebka cukru wanilinowego
    150ml jogurtu naturalnego
    100ml oleju słonecznikowego
    250g mąki pszennej
    2 łyżeczki proszku do pieczenia
    2 duże jabłka
    50g płatków owsianych
    Jajka roztrzep z cukrem, solą oraz cukrem wanilinowym. Dodaj jogurt oraz olej i wymieszaj dokładnie.
    Do miski przesiej mąkę z proszkiem do pieczenia, wsyp płatki i wymieszaj delikatnie z resztą masy.
    Jabłka obierz, pokrój w kostkę i wmieszaj do ciasta. Rozdziel całość pomiędzy zagłębienia w formie na muffiny wyłożonej papilotkami lub wysmarowanej masłem i oprószonej mąką.
    Piecz w temperaturze 200°C przez około 20 – 25 minut, aż wyrosną i się zarumienią, po czym podawaj jeszcze lekko ciepłe lub wystudź na kratce.

  23. Gosia pisze:

    Oczywiście budyń waniliowy z sokiem malinowym. Na smutki. Na radość. Na dobre spanie

  24. Lavatia pisze:

    A ja bym podała Mikołajkowi pyszne drożdżowe jagodzianki! Takie, jakie zawsze robiła dla mnie mama podczas pobytu na wyśnionym odpoczynku nad rzeką czy jeziorem. Wraz z kuzynem szliśmy na wycieczkę do tego strasznego, ciemnego lasu po te słodkie, fioletowe kuleczki, żeby Najlepsza Kucharka i Cukierniczka zarazem mogła upiec dla nas to dziecięce spełnienie wszelkich fantazji kulinarnych, Mikołajek na pewno byłby nimi zachwycone równie mocno jak ja 🙂

  25. Wioleta pisze:

    My zaproponowalibyśmy Mikołajkowi torcik ombre truskawkowy,ale nie byle jaki, bo z kaszy jaglanej. Szkoda, że nie można dodać zdjęcia bo wygląda imponująco. Po takiej dawce witamin Mikołajek miałby energię to kolejnych eskapad. Takie dwa w jednym bo zdrowe i smaczne. Może i Mikołajek zostałby fanem jaglanek, tak jak my 🙂

  26. Gosia Forkasiewicz pisze:

    Od nas dla Mikołajka pajda swojskiego , wypiekanego w domu chleba żytniego posmarowana grubą warstwą wiejskiej śmietanki , posypanej cukrem. To smak mojego dzieciństwa i lat spędzonych na wsi u Babci. A przeciekająca po śmietanka po szczelinach w kromce chleba zlizywana z palców to szczyt szczęścia małego człowieka.

  27. Monika Gawrońska pisze:

    Moje dzieci uwielbiają własnej roboty przygotowaną chałwę to mamy nadzieję, że i Mikołajkowi by posmakowała. Alcestowi to raczej pewne na bank.
    Potrzebujemy 200 -300 g sezamu łuskanego, ok.
    3-4łyżek miodu i dodaję trochę orzechów np. laskowych, włoskich, czy migdałów. Jak nie mam orzechów to dodaje pestki słonecznika. Czasem dodam 2 łyżki kakao ale nie ma konieczności. Sezam prażymy na suchej patelni kilka minut, aż delikatnie zmieni swój kolor. Ważne by się nie przypalił. Gdy sezam wystygnie wraz z orzechami/pestkami blendujemy na gładką masę. Dodajemy miód i mieszamy. Formujemy dowolny kształt chałwy, (ja często robię w silikonowych foremkach ale mozna zawinac w papier spożywczy) i wkładamy do lodówki na całą noc. Smacznego nasz Mikołajku drogi kolego!! I na zdrowie!!!

    Wysłane z iPhone’a

  28. Nulek pisze:

    Mikołaj to ancymonek jakich mało! Podwieczorek
    więc dla niego pasujący jak najbardziej też wybiorę –
    ANCYMONKI, czyli ciacha łobuzersko wręcz wspaniałe!
    Podaję przepis, spróbujcie – są doprawdy doskonałe
    i każdego łobuziaka zamieniają w grzeczne dziecię…
    Sprawdźcie, wypróbujcie w domu… zobaczymy, co powiecie! 😀

    „ANCYMONKI”
    czyli ślimaczki cynamonowe

    * * *

    Składniki na ciasto:

    1 szklanka letniego mleka
    2 jajka
    4 szklanki mąki tortowej
    6 łyżek cukru
    1/2 kostki Kasi (roztopionej)
    40 g świeżych drożdży (lub 20 g drożdży instant)
    szczypta soli

    Składniki pozostałe:

    1/4 kostki Kasi (roztopionej)
    1/2 szklanki cukru
    8-9 łyżeczek cynamonu
    200 g sparzonych rodzynek
    100 g sparzonych wiśni suszonych
    1 jajko do rozsmarowania

    Jak to zrobić?

    1. Z drożdży, 2 łyżek cukru, 2 łyżek mąki i 1/2 szklanki letniego mleka wyrobić zaczyn, a potem odstawić do wyrośnięcia.
    2. Mąkę wsypać do miski, dodać jajka, sól, resztę mleka i wyrośnięty zaczyn, a następnie wyrobić.
    3. Do ciasta dodać roztopioną Kasię i znów wyrobić na gładką masę, aż pojawią się bąble powietrza. Odstawić do wyrośnięcia.
    4. Gdy ciasto wyrośnie, podzielić je na 4 części, każdą z nich rozwałkować, posmarować roztopioną kasią, posypać cukrem i cynamonem, a następnie dodać rodzynki i wiśnie (choć – jeśli nie ma się ich pod ręką, to nie szkodzi – sam cynamon też wystarczy…).
    5. Ciasto zwijać w roladę, pokroić w plastry, a następnie ułożyć na blasze w dużych odstępach.
    6. Ancymonki smarować roztrzepanym jajkiem, żeby miały ładny połysk.
    7. Piec w temperaturze 180 stopni C. Czas pieczenia – około 10-15 minut.

    SMACZNEGO!

  29. Dagmara pisze:

    Nie wiem jak Mikołajowi z książki, ale mojemu małemu Mikołajkowi dałabym wszystko co najlepsze i najzdrowsze np. zdrowe musli, domową bułeczkę na śniadanie czy ciasta i inne wypieki z warzywami, choć mam nadzieję, że nie będę musiała przemycać witaminek w takiej postaci bo nie będzie niejadkiem i prawdziwy słodki deser też dostanie. Jednak do słodkich deserków mu jeszcze daleko, bo ma na razie miesiąc 🙂 i wystarczy mu mleczko 🙂 Ale przyjdzie w końcu czas na „małe co nieco”, jak mówi Kubuś Puchatek 🙂

  30. A pisze:

    KIedy wyniki?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *