Pierniczki na miodzie i konkurs

pierniczki na miodzie

Cudowne, chrupiące i świętami pachnące – pierniczki, moje ulubione 🙂 Nie wyobrażam sobie bez nich świąt Bożego Narodzenia. W tym roku upiekliśmy ich ponad 200 szt, a to za sprawą warsztatów dla przedszkolaków 🙂 Zawsze mam spory dylemat, jakie foremki użyć i czym je udekorować. W tym roku postawiłam na aromatyczny minimalizm, czyli małe bardzo miodowe choineczki z turkusowymi perełkami 🙂

Pierniczki na miodzie 

Składniki:
1 kg mąki
400 g miodu wielokwiatowego
2 jajka
220 g masła
2 łyżeczki sody
1,5 op. przyprawy do piernika

Sposób przygotowania:
Miód lekko podgrzać w garnku, aby była płynny i ciepły. Mąkę przesiać z sodą, dodać jajka, posiekane masło, przyprawę do piernika i miód. Wszystko dokładnie zagnieść, aż powstanie jednolite, błyszczące ciasto. Uformowaną kulę dzielimy na kilka części, które następnie wałkujemy na grubość 1/2 cm. Foremką do ciastek wykrawamy pierniki, a następnie układamy je na blaszce i pieczemy około 10 min w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Gotowe pierniki po wystudzeniu dekorujemy lukrem i posypką lub bakaliami. Smacznego!

Porada:
Z powyższej porcji ciasta upieczecie około 100 dużych pierników, więc dla mniejszej rodziny łasuchów spokojnie można podzielić składniki na pół i przygotować pierniki z 1/2 kg mąki 🙂

pierniczki na miodzie2

KONKURS

Zapraszamy do udziału w konkursie, w którym czeka na Was pyszna paczka ufundowana przez CD SA składającą się z Miodu dla dzieci z polskich pasiek 350g, Polskiego miodu wielokwiatowego 400g i kremu Miodelka 220g.

Co należy zrobić, aby wziąć udział w konkursie?
Wystarczy polubić fanpage Dzieci jedzą, a w komentarzu poniżej napisać: Jaki jest Wasz ulubiony deser bożonarodzeniowy.

Na zgłoszenia czekamy do 26.12.2016.

Wyniki konkursu:
Miodowa paczka wędruje do Pani Marty S. Gratulujemy!

pierniczki na miodzie3_konkurs

pierniczki na miodzie4

Ten wpis został opublikowany w kategorii Boże Narodzenie, Nasze okienko, Wszystkie i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

51 odpowiedzi na „Pierniczki na miodzie i konkurs

  1. Marzena P. pisze:

    Mój ulubiony deser Bożonarodzeniowy to kutia z miodem, makiem i bakaliami. Cały rok czekałam na tą smakowitość jako dziecko. To był delikates i rarytas. Słodycze za moich czasów to był towar deficytowy. Kutię kocham do dziś i również przygotowuję ją na Święta. To taka tradycja w mojej rodzinie przekazywana z pokolenia na pokolenie. Pszenicę zastępuję kaszą jaglaną, bo moje dzieci tak wolą. Ale wszyscy kochają ten ponadczasowy deser.

  2. MAGDA STAS K pisze:

    Nasz dom jest wypełniony małymi łakomczuszkami uwielbiającymi WSZELAKIE DESERY ..
    JEDNAK W TĘ JEDNĄ WYJĄTKOWĄ WIGILIJNĄ NOC ich rączki najchętniej sięgają po PIERNICZKI . U nas w domu najczęściej są to ogromne czekoladowe pierniki z bakaliami przełożone dżemem jagodowym a z wierzchu polane słodką mleczną czekoladą i UDEKOROWANE WEDLE ZACHCIANEK CÓREK … ZNALEŚĆ TAM MOŻNA NAPRAWDĘ WSZYSTKO OD KOLOROWYCH POSYPEK PO SUSZONE MORELE CZY MIGDAŁY … DEKORUJĄ TAK JAK CHCĄ A „ZJADAJĄCY ” WIDZĄC TE WSZYTSKIE CUDA SAM WYBIERA NA JAKI PIERNICZEK MA OCZOTĘ … W TYM ROKU Z PEWNOŚCIĄ WYPRÓBUJEMY WASZ P[RZEPIS 🙂 POZDRAIWAMY

  3. Karolina pisze:

    Makowiec: tradycyjny, pełen bakalii

  4. Neblina pisze:

    Dzień dobry. Moim ulubionym deserem świątecznym są pyszne, pachnące przyprawami korzennymi i miodem pieczone jabłka. Wypełnione po brzegi bakaliami i miodem, doskonałe z gałką lodów cynamonowych i pierniczkami. Tak pachną i smakują święta. Joanna Szczepañska

  5. Magdzina88 pisze:

    Moim ulubionym deserem świątecznym jest sernik! Jadam go tylko w święta Bożego Narodzenia. Dla mnie sernik ma taką magiczną moc. Jest bialutki jak śnieżyk, a podaję go z domowym dżemem malinowym, który przypomina czapkę Mikołaja 🙂 sernik sama przygotowuję, wtedy wiem, że jest taki jak uwielbiam, a w cukierniach jeszcze idealnego nie znalazłam…

  6. Greta pisze:

    Mój ulubiony deser jest dość banalny ale dla mnie oryginalny bo pieczony przez moją Mamusię. Jest to szarlotka. I jak upiecze ją moja Mamusia jest pyszna i słodka 🙂

  7. Elwira pisze:

    Naszym ulibionym świątecznym deserem są pierniczki wypiekane w domu 🙂 robię je wspólnie z dziećmi , maluszki uwielbiają taką ”zabawę” w gotowanie 🙂 z chęcią dodaj kolejno wszelkie składniki i przyprawy, mieszają , sprawdzają konsystencję i smak 🙂 ale najfajniejsze jest wycinanie różnych kształtów za pomocą foremek my akurat mamy ciasteczko , choinkę i gwiazdkę 🙂 potem nadchodzi chwila prawdy 😉 pieczemy w piekarniku tu już mama rządzi 😉 dzieci zaglądają przez szybkę , aromat przyciąga je jak magnez.Tego nie można niczym zastąpić 🙂

  8. Sylwia pisze:

    Ulubiony deser, który zawsze jadamy po kolacji wigilijnej to makówki, gdy byłam mała zawsze robiła je babcia, teraz przyrządza je moja mama. W tym roku to ja spróbuję odtworzyć ten smak, choć będzie to trudne zadanie.

  9. Anna K-G pisze:

    Ja może troszkę zaskoczę, bo mój ulubiony Świąteczny deser to Mazurek;) Choć jest bardziej Wielkanocnym ciachem, to ja jednak piekę go na każde święta, również Bożego Narodzenia bo cieszy się u nas ogromnym powodzeniem. Kruchy spód, pyszny dżemik z czarnej porzeczki zbieranej latem z ogrodu i pieczołowicie przerabianej na dżem i kajmak domowy, gotowany z mleka i cukru który doprowadza nasze kubki smakowe do ekstazy;)małą dekoracja i mam ukochany deser na Święta:):)

  10. Kasia Włodek pisze:

    Mój ulubiony deser bożonarodzeniowy miodownik. Kruche miodowe ciasto przekładane domowej roboty powidłami śliwkowymi i kremem z kaszy manny. Do tego orzechy włoskie z własnego ogródka otulone w pysznym karmelu. Ciasto to najsmaczniejsze jest po kilku dniach, gdy placki nasiąkną kremem i staną się miękkie. Na ten wypiek najbardziej czekam w święta.

  11. Iwona T. pisze:

    Mój ulubiony deser świąteczny to sernik z czekoladą. Pyszny, delikatny, rozpływający się w ustach. to jest mój deser świąteczny, chociaż jest on ciastem 😉 Sernik musi być u nas w każde święta, chociaż teraz staram się aby każdego roku czymś się różnił, czy to spodem, czy polewą, dekoracją lub dodatkami w środku.

  12. Dalia pisze:

    Och sysunie – to na nie czekam 🙂 przypominają mi moją ukochaną babcię, która nie mając pod ręką gotowego kajmaku, roztapiała cukierki toffi i łączyła je z preparowanym ryżem, a potem obtaczała w kakao. Próbowałam to odwzorować – nie ma szans 🙂

  13. Anna pisze:

    Mój ulubiony deser świąteczny to makowiec babci na francuskim, grubym cieście posypanym cukrem pudrem!!! Tego smaku nic nie jest w stanie zastąpić i żaden inny makowiec nie smakuje tak jak ten! 🙂 Już nie mogę doczekać się go…

  14. Małgorzata pisze:

    Moim ulubionym deserem Świątecznym są makówki. Koniecznie z dużą ilością rodzynek, migdałów i orzechów.

  15. Barbara P. pisze:

    Nie wiem czy jestem smakowo wyrafinowana, ale bez wątpienia moim ulubionym świątecznym deserem jest tradycyjna kutia. Z ogromem bakalii, prawdziwym miodem i odrobiną syropu waniliowego. Zdetronizowała nawet tort orzechowy z bitą śmietaną i różanym dżemem, oraz drożdżowy makowiec, do którego też mam słabość. Uwielbiam ten pszeniczny przysmak do tego stopnia, że na jego widok bez zastanowienia zawieszam dietę 🙂

  16. Mimi pisze:

    Moim ulubionym deserem jest sernik z budyniem. Wypiek eksperymentalny mojej ciotki – wyszedł naprawdę niesamowicie. Święta bez niego to już nie takie same Święta! 😀 Jak tylko sernik pojawia się na stole, to wszyscy domownicy siadają i zaczyna się walka – w końcu kto pierwszy, ten lepszy!

  17. Marta pisze:

    mój ulubiony deser to własnoręcznie przygotowane skórki pomarańczy w gorzkiej czekoladzie 🙂 idealne jako słodka wersja paluszków.

  18. Alicja pisze:

    Deserów Bożonarodzeniowych u nas w donu jest kilka. Makowoec, sernik, pierniczki w czekoladzie. Ale największym Bożonarodzeniowym rarytasem jest gorąca, gęsta czekolada do picia z nutką pomarańczy i cynamonu. Idealna na rozgrzanie po świątecznym spacerze, robiona w mojej rodzinie od lat 🙂

  19. agnieszka pisze:

    Pierniczki na miodzie

  20. Aleksandra pisze:

    Jesteśmy smakoszami wielu słodkości,
    dlatego na świątecznym stole tak wiele ich gości.
    Lecz jeden jest inny, wyjątkowy,
    to prawdziwy słodki zawrót głowy.
    Jest nim snikers mamusiowy,
    orzech włoski i laskowy.
    W słodkim miodzie zrumienione,
    każde patrzy w inną stronę.
    Kruche ciasto cały szyk podtrzymuje,
    i nawet karmel o kalorie nie wypytuje!

  21. Agata pisze:

    Ulubione desery to te które są… Słodkie 😉 ale w Święta najczęściej sięgamy po pierniki i miodownik z orzechami 🙂 niestety w tych czasach aby zdobyć idealny miód taki jak mój dziadek miał to graniczy z cudem dlatego chciałbym wygrać aby spróbować tego miodku 🙂

  22. Nulek pisze:

    ROZGRZEWAJĄCE MUFFKI PIERNIKOWE Z NIESPODZIANKĄ

    Zimą wzrasta moje zapotrzebowanie na rozgrzewające pyszności, najlepiej korzenne – bo idealnie komponują się z zimowym krajobrazem za oknem, malunkami mrozu na szybie i wspaniałym ciepełkiem domowego ogniska. Do tego kubek herbaty, kocyk, dobra książka – i można sobie zimowo poleniuchować bez ryzyka zmarznięcia…

    Dodam też, że to idealna alternatywa dla tych, którzy nie przepadają za twardawymi piernikami, a lubią aromat korzennych, piernikowych przypraw – delikatne, mięciutkie, pachnące i nadziane muffki nikomu nie połamią zębów, a zaspokoją apetyt dużych i małych amatorów piernikowych smaków. 🙂

    A dlaczego MUFFKI?
    Bo są jak mufka – rozgrzewają! 🙂

    * * *

    Składniki:

    300 g mąki pszennej
    250 g miodu
    120 g masła
    2 jaja
    1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
    3 łyżeczki przyprawy do piernika
    1 łyżka cynamonu (opcjonalnie – ja uwielbiam ten aromat, więc dodaję go niemal do wszystkiego)
    niewielki słoik ulubionego dżemu (u mnie domowy truskawkowy)
    lukier lub czekolada do dekoracji

    Przygotowanie:

    Miód i masło umieszczamy w rondelku i podgrzewamy delikatnie, aż się połączą. Następnie studzimy (ale nie do końca – niech masa pozostanie ciepława, łatwiej ją będzie połączyć z pozostałymi składnikami).

    Włączamy piekarnik i nagrzewamy go do 170 stopni Celsjusza (żeby nie tracić później czasu na czekanie).

    Przesianą mąkę łączymy z przyprawami i sodą, a następnie dodajemy do niej jaja i mieszankę masła oraz miodu. Miksujemy intensywnie kilka minut, a później przekładamy połowę masy do papilotek, wypełniając je do 1/3 wysokości (starałam się kłaść mniej więcej 2/3 łyżki na papilotkę). Na tym podkładzie ląduje dżem, który następnie przykrywamy resztą ciasta.

    Pieczemy muffiny przez około 20 minut, do tzw. suchego patyczka (swoją drogą, ciekawe, kto wymyślił tę metodę z patyczkiem i użył jej jako pierwszy…). 🙂 Zdobimy wedle uznania, choć przyznaję, że mnie muffiny smakują również w wersji bez zdobień. 😉

    Smacznego!

  23. EWELINA G. pisze:

    Witam, naszym ulubionym deserem bożonarodzeniowym a właściwie wigilijnym są racuchy przygotowywane przez babcię posypane cukrem pudrem i cynamonem.To już taka nasza tradycja rodzinna 🙂 Wesołych Świąt!!

  24. ela.p pisze:

    Hmmm…jeśli chodzi o wieczerzę wigilijną to w moim rodzinnym domu nigdy nie było słodkiego dania! nie wiem jak to możliwe ale w mojej rodzinie nie było takiej tradycji – było kilka rodzajów kaszy, ryba, groch z kapusta, pierogi, uszka… i oczywiście kompot. Jeśli zastanowię się dłużej to wychodzi na to, ze to właśnie ten kompot był tym super ekstra deserem… jednak w pozostałe świąteczne dni na stołach furore robiły serniki mojej mamy! i myślę, że święta już zawsze kojarzyć mi się będą z sernikiem którego i ja teraz obowiązkowo piekę w moim domu na każde święta. Pozdrawiam!

  25. yamo12 pisze:

    Nasz ulubiony deser bożonarodzeniowy to oczywiście pierniczki. A dlaczego? Bo już małe dzieci mogą z naszą małą pomocą je zrobić a jeszcze z większą ochotą ozdabiać. Takie gotowe pierniczki można potem zawiesić na choince tworząc niebanalne bo własnoręczne ozdoby świąteczne, wprawiając tym sposobem w dumę dzieci i zachwycając rodzinę. Można też włożyć je do ozdobnej blaszanej puszki i zostawić do własnej konsumpcji lub dać komuś jako pyszny prezent. Chętnie spróbujemy waszego przepisu w te święta

  26. Jolanta B. pisze:

    Chyba nie potrafiłabym wybrać tylko jedną propozycję deserową, bo uwielbiam wszystkie i każdą za coś innego :
    1. Pierniczki za rodzinne wypiekanie i zabawę przy wspólnym dekorowaniu
    2. Kruche ciasteczka z przepisu mojej mamy za to, że połowa ich zawsze znika po upieczeniu i nigdy nie wiadomo jak to się dzieje 🙂
    3. Drożdżowe rogaliki mojej babci, bo to smak tradycji i wspomnienie wspólnych Świąt i chwil które już nie wrócą.
    4. Sernik pomarańczowy na kruchym spodzie, bo kocha go też cała moja rodzina a dla mnie największą radością jest widok zjadanego ciasta które dla nich upiekłam.

  27. Monika pisze:

    Mój ulubiony deser świąteczny to jabłka pod kruszonką z cynamonem.Pycha:-)

  28. Agnieszka Latoszewska pisze:

    Makiełki MAKIEŁKI no i piernik. Makiełki to bułka nasączone mlekiem z masą makową obowiązkowo z miodem i bakaliami. Smakuje mi również własnoręcznie zrobiony piernik przekładany miodem MNIAM . PODSTAWA W MOJEJ KUCHNI TO MIODU POLSKIE ten aromat i smak nie do podrobienia 🙂 🙂 🙂 🙂

  29. Agata20555 pisze:

    Sernik tradycyjny ze startą skórka pomarańczy lub rodzynkami. Uwielbiamy cała rodziną razem z dzieciaczkami.

  30. Justyna D. pisze:

    Piernikowe babeczki z pomarańczą. Wilgotne, słodkie, bardzo świąteczne! Coś dla tych, co nigdy nie mają na nic czasu… robi się je w 30 minut ;).

    Składniki: (na 12 sztuk)

    Ciasto:
    70 g masła
    3 łyżki kakao
    2 szkl mąki pszennej (ok. 320 g)
    1 łyżka przyprawy do piernika
    2 łyżeczki proszku do pieczenia
    skórka otarta z 2 małych pomarańczy
    3/4 szkl cukru
    2 jajka
    1/2 szkl świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
    1/3 szkl mleka

    Dodatkowo:
    12 łyżeczek dżemu pomarańczowego
    1/2 szkl cukru pudru
    1 łyżka mleka
    1-2 łyżeczki naturalnego kakao

    Przygotowanie:

    Ciasto: Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej! Masło roztopić w garnuszku dodając pod koniec kakao. Odstawić do wystudzenia na kuchennym blacie.

    Suche składniki (mąkę, cukier, proszek do pieczenia, skórkę pomarańczową i przyprawę do piernika) wymieszać w misce. W innym naczyniu wymieszać składniki mokre (jajka, mleko, sok z pomarańczy i ostudzone masło z kakao). Zawartość obydwu misek połączyć do otrzymania jednolitego, gęstego ciasta.

    Piekarnik nagrzać do 180 st.C. Formę na muffinki wyłożyć papilotkami. Do każdej papilotki nałożyć łyżkę ciasta, następnie łyżeczkę dżemu pomarańczowego i przykryć resztą ciasta. Papilotki powinny być napełnione do 2/3 wysokości. Jeśli ciasta będzie za dużą, muffinki mogą podczas pieczenia uciec nam z foremek.

    Piec w 180 st.C przez ok. 20 minut do momentu, gdy muffinki ładnie wyrosną, a z piekarnika wydobywać się będzie piękny korzenny aromat. Upieczone wyjąć, a po wystudzeniu udekorować czekoladowym lukrem (1-2 łyżeczki naturalnego kakao rozpuścić w mleku, dodać cukier puder i wymieszać do otrzymania gęstego lukru. W razie potrzeby dolać mleka). Smacznego!

  31. agf pisze:

    Kiedyś w święta istniał dla mnie tylko sernik. Nie lubiłam pierniczków, zawsze kojarzyły mi się z takim mocnym goździkowym aromatem, a kruche ciasteczka zawsze wychodziły twarde. Jednak 5 lat temu,na pierwsze święta synka, postanowiłam upiec piernik staropolski. Chyba bardziej zależało mi na wprowadzeniu takiej naszej własnej tradycji w powstałej rodzince niż na samym fakcie jedzenia go. Jednak już moment wyrabiania ciasta, a konkretnie łączenia miodu, masła i cukru, ten słodki, boski zapach (no dobra, smak też, nie mogłam przestać oblizywać łyżki mieszającej masę) dawał nadzieję, że wyjdzie coś dobrego. I proszę, tak oto powstał najlepszy świąteczny deser! Nie ma w sobie nic ze sklepowego smaku piernik, nic z moich wspomnień o goździkowych pierniczkach. Polany grubo polewą czekoladową cudnie łączy w sobie smaki korzenne, cynamon, kakao i miód. Z mojego przepisu wychodzi ogromna blacha bardzo wysokiego piernika, więc jemy go jeszcze kilka dni po świętach. I szkoda, że w którymś momencie się kończy, bo… i to jest jedna z jego lepszych cech – wcale się nie psuje, a im dłużej leży tym jest smaczniejszy!

  32. ola pisze:

    Deser bożonarodzeniowy to zdecydowanie makówki mojej Mamy. Mak bakalie miód i drożdżowe ciasto. Mniammm

  33. Dominika pisze:

    Jedyny raz do roku posmakować mogę w Święta dwóch wyjątkowych smakołyków: mamcinego miodownika i babcinego orzechowca. Dwa różne ciasta, które łączy wspólnie słodycz i miłość do wypieków. Mama miodownik wcześniej przygotowuje, bo jej ciasto troszkę leżakuje. W Wigilię z rana masę do niego kręci, a my już jesteśmy wniebowzięci. Ten zapach, aromat po domu wędruje i w myślach wspomnienia poprzednich Świąt nam przywołuje. Babcia orzechowca w Wigilię przywozi. Szczelnie paczuszka jest zawsze zawinięta, że aż kręci człowieka do jej wcześniejszego rozwinięcia. Wiem jak wygląda i wiem jak cudownie smakuje, dziecięce lata na myśl przywołuje. Wszyscy się nimi z rana przy herbacie zajadamy i nawet dzieciom swym śmiało na nie pozwalamy.

  34. Kazimiera pisze:

    Naszym ulubionym deserem bożonarodzeniowym jest piernik który z miodem uchodzącym za magiczny i posiadający nadprzyrodzone moce, spożywany w Święta, zapewnia radość i dostatek, a także pomyślność oraz długie życie. W moim pierniku nie zabraknie też orzechów symbolizujących mądrość czy bakalii, chociażby migdałów będących symbolem nowego życia i nadziei. A że domownicy są wielbicielami piernika toteż szybko znika z talerza.

  35. Monika pisze:

    Naszym ulubionym deserem bożonarodzeniowym są oczywiście pierniczki na miodzie❤ lubimy też kutie z miodem i bakaliami

  36. Aneta pisze:

    ulubionym deserem sa rowniez pierniczki. zawsze jest wiele zabawy przy ich tworzeniu…

  37. Anna Mochocka pisze:

    Moim ulubionym deserem jest miodownik z masą krówkową i orzechami a moje dzieci uwielbiają pierniczki polane lukrem.

  38. Monika Gawrońska pisze:

    Naszym ulubionym słodkim przysmakiem na Boże Narodzenie są wigilijne racuchy posypane pudrem. Chyba obecnie mało popularne ale pamietam jak moja babcia je smażyła i je wprost uwielbiałam, a teraz na wigilie smaży moja mama i widzę jak moje dzieci je wciągają, aż uszy im sie trzęsą- czyli to jestem ja sama w dzieciństwie. Uwielbiamy rowniez sernik w kształcie chatki z herbatników!!! Oczywiście robimy razem i dekorujemy pierniczki, które rowniez pochłaniamy, a najważniejsze, ze je razem przygotowujemy!

  39. Marta S pisze:

    Moja ulubiona potrawa bożonarodzeniowa to kutia, przybyła ona do naszej rodziny w kresów wschodnich wraz z moją Prababcią. Babcia Ania nauczyła mnie ją robić, gdy miałam 9 lat. gotowałyśmy pszenicę, a do niej dodawałyśmy mak z miodem i bakaliami. Dziadek zawsze rozbijał orzechy włoskie, które wcześniej zbieraliśmy za domem. Dziś jestem mamą dwóch wspaniałych córeczek i kiedy podrosną będą przygotowywać ten wyjątkowy wigilijny deser wraz ze mną 🙂 Boże Narodzenie to wyjątkowe, magiczne święta, to dzięki temu, że spędzamy je w gronie rodzinnym, a kulinarne tradycje przechodzą z pokolenia na pokolenie 🙂

  40. Wiesia pisze:

    My uwielbiamy struclę drożdżową z masą składającą się z jabłek, rodzynek i suszonych śliwek. Zdecydowanie lepsza wersja makowca 🙂

  41. BARBARA pisze:

    Mój ulubiony Bożonarodzeniowy deser to najlepszy na świecie makowiec drożdżowy mojej mamy. Jego smak jest wyjątkowy i w Święta smakuje najlepiej z dodatkiem skórki pomarańczowej i migdałów przywołuje wszystkie wspomnienia z dzieciństwa.Odkąd pamiętam najpierw robiła go moja babcia a teraz robi go moja mama.Jest najlepszym deserem Świątecznym i bez niego nie wyobrażam sobie tych Świat.

  42. Daria pisze:

    Moim ulubionym deserem jest tarta na słodko z zimowymy przyprawami korzennymi i dynią i pomarańczą

  43. Karolina pisze:

    Byliście kiedyś na Kurpiach? Tradycje tego regionu w dużej mierze kształtowała bieda. Lud ubogi, skromny i trudniący się w dawnych czasach bartnictwem. Ten sposób życia wymuszał na Kurpiach, zwanych Puszczakami, poszukiwania nowych receptur. Nie inaczej było też ze słodkościami – mimo skromnego życia na okres świąteczny i noworoczny przygotowywano tam ciastka… z mąki pszennej, miodu, czarnego pieprzu, kilku jajek. W niektórych domach przyjęło się, że do masy dodawano jeszcze tartą marchewkę. Ciastka w kształcie podobnym do kopytek, wybitnie twarde i o oryginalnym smaku z wyraźnie pieprzną nutą dzisiaj pewnie niewielu smakoszy by zachwyciły. Fafernuchy, bo o nich mowa, to tradycyjny rarytas z regionu, z którego pochodzę. Dziś nieco zapomniany nawet przez tych, których korzenie są związane z ziemią kurpiowską – myślę, że przygotowanie ich na Święta i postawienie na wigilijnym stole byłoby ukłonem i w stronę tradycji, i w stronę dobrych, prostych smaków 😉

  44. sylwia pisze:

    Mój ulubiony Bożonarodzeniowy deser to szyszki również smaki dzieciństwa. Gdyby nie fakt, że mam w domu dziecko, nie wiem czy wracałabym do wielu smaków z dzieciństwa. Jednak w domu jest młody, a ja chcę zafundować mu wspomnienia podobne do moich.

  45. Nulek pisze:

    Chociaż przez cały grudzień się męczę nad wykrawaniem, potem – pieczeniem
    i lukrowaniem ich, to wciąż nie mam dość tych malutkich, słodkich cudeniek!
    Ich słodycz, zapach, kształty wesołe, piękne kolory lukrów, czekolad,
    sprawiają, że się weselej robi w Święta i jakby… jaśniej dokoła?

    Co to? PIERNICZKI! Mój ukochany deser, korzenny, aromatyczny,
    miękki i z miodu porcją sowitą – w dodatku pyszny i taki śliczny… <3
    Warto poświęcić więc kilka nocy, by je ozdobić, rozdać rodzinie,
    a potem – kiedy Święta nadejdą – cieszyć się nimi w każdej godzinie! 🙂

    Bo te pierniczki to jest nie tylko fajna przekąska dla małych, dużych,
    pyszność świąteczna, która smakuje jak same Święta i się nie nuży!
    To także piękny i pyszny prezent, którym się dzielę z serca i szczerze,
    bo w moc przysmaków, co koją duszę, nie tylko w Święta gorąco wierzę! 🙂

    PIERNICZKI DLA NIECIERPLIWYCH

    Składniki:

    300 g mąki tortowej
    100 g mąki żytniej (najlepiej pełnoziarnistej, choć nie jest to konieczne)
    2 jaja
    13 dag cukru pudru
    10 dag roztopionego i wystudzonego masła
    10 dag miodu
    1 łyżka przyprawy do piernika
    1 łyżeczka cynamonu (dodatkowo, bo uwielbiam ten zapach)
    1 łyżka kakao
    1 łyżeczka sody oczyszczonej

    Idealnie biały lukier:

    500 g cukru pudru
    1 czubata łyżka masła
    2-3 łyżki mleka

    Przygotowanie:

    Nie ma tu wielkiej filozofii – ze wszystkich składników należy zagnieść ciasto. Będzie się lekko kleić, ale ten efekt da się zniwelować podczas wałkowania – wystarczy oprószyć je mąką. Ciasta nie trzeba chłodzić – można od razu rozwałkować je na około 5 mm i wycinać foremkami to, co się tylko chce. 🙂 Pieczenie powinno odbywać się w temperaturze około 180 stopni Celsjusza i trwać nie dłużej niż 10 minut. Pierniczki nie rozrastają się zanadto, więc można układać je na blaszce w niewielkich odstępach.

    Lukier to też żadna filozofia. Cukier i masło wkładamy do garnuszka. Mleko podgrzewamy i dodajemy po łyżce, ucierając, aż lukier osiągnie wymaganą gęstość. Ja użyłam bardzo gęstego i bawiłam się później kilka godzin, zdobiąc pierniki za pomocą strzykawki. Tak, zwykłej strzykawki – do nabycia w aptece (choć panie za ladą niekiedy dziwnie patrzą, gdy przychodzę na takie nietypowe zakupy…). 😉

    Polecam, pierniczki są zjadliwe od razu po upieczeniu i pięknie pachną. 🙂

  46. Mariola Łukasz pisze:

    Mój ulubiony świąteczny deser to choinka krucho-drożdżowa z nadzieniem z maku, czekolady lub marmolady, ozdobiona kolorowymi lukrami i czekoladą 🙂
    Tutaj można zobaczyć mój wypiek: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=352769178430298&set=a.142621009445117.1073741828.100010916559007&type=3&theater

    Świąteczna choinka
    Składniki: 1/2 kg mąki pszennej, 2 żółtka, 50 g drożdży, 3 łyżki cukru, łyżeczka soli, 1/2 szklanki gęstej śmietany 18%, 250 g zimnego masła, 350 g masy makowej, białko do posmarowania ciasta

    Wykonanie: Drożdże rozetrzeć ze śmietaną. Masło lub margarynę posiekać z mąką, dodać śmietanę z drożdżami i pozostałe składniki. Zagnieść jednolite ciasto, uformować w kulę, owinąć folią spożywczą i wstawić do lodówki na 2 godziny.
    Uciąć dwa kawałki papieru do pieczenia, wielkości blaszki. Każdy z nich posmarować olejem. Schłodzone ciasto podzielić na dwie równe części i rozwałkować je w kształcie trójkąta na przygotowanych papierach. Pierwszy trójkąt posmarować lekko rozbitym białkiem, wyłożyć masę makową na całości. Na masę makową położyć posmarowany białkiem drugi placek, stroną z białkiem do maku i ściągnąć papier do pieczenia. Gotowy naciąć tak jak na gałązki choinki. Można poskręcać lub nie. Gotową choinkę posmarować białkiem. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni przez 45-60 minut. Po wystudzeniu udekorować lukrem w różnych kolorach i czekoladą. Można też taką choinkę zrobić w wersji bez maku, z czekoladą lub marmoladą 🙂

    Smacznego!

  47. Katarzyna pisze:

    Bożonarodzeniowe ciasta. Święta bez nich nie istnieją. Pachnące miodem, aromatycznymi korzeniami, pełne bakalii, wyjątkowe. Ich zapach i smak budzą najpiękniejsze wspomnienia.Moje ulubione świątecznie ciasto to zdecydowanie keks! bez niego nie wyobrażam sobie Świąt, a taki zrobiony własnoręcznie jest, jak wiadomo, najlepszy.Bożonarodzeniowe ciasta kojarzą mi się głównie z bakaliami, orzechami i makiem, ale na naszym stole z pewnością zagości też sernik (to zdecydowanie ulubione ciasto mężczyzn w mojej rodzinie).

  48. MirkaWu pisze:

    Gofry czekoladowe z kremem cytrynowym
    i domową frużeliną oraz – by się rymowało – z cytryną 🙂

    W świąteczny czas mam więcej wolnych chwil na rozpieszczanie najbliższych i… samej siebie. Robię wtedy gofry – doskonale lekkie, pyszne i z dodatkami, które rozbroją największego świątecznego ponuraka! 😀

    Ciasto na gofry:

    3 jajka
    2 łyżeczki cukru wanilinowego
    3 łyżki miodu
    80 g roztopionego masła
    160 g mąki
    30 g kakao
    250-270 ml mleka 1,5%
    1 łyżeczka proszku do pieczenia

    Białka z cukrem wanilinowym ubijamy na sztywno.
    Żółtka ucieramy z miodem i powoli dodajemy roztopione masło.
    Na koniec mieszamy mąkę z kakao i proszkiem.
    Powoli dodajemy mieszankę do żółtek, miksując.
    Potem dodajemy mleko i na końcu – ubite białka.
    Pieczemy w gofrownicy przez 5-7 minut (to zależy od sprzętu).

    Krem cytrynowy:

    500 ml śmietanki 30%
    500 g serka mascarpone
    sok wyciśnięty z 2 cytryn
    otarta skórka z 1 cytryny
    100 g cukru pudru

    Śmietankę ubijamy na sztywno. Serek mascarpone łączymy z cukrem pudrem, sokiem z cytryny oraz skórką i mieszamy. Masę serkową łączymy z ubitą śmietanką.

    Nakładamy na gofry za pomocą szprycki z końcówką z otworem w kształcie gwiazdki – żeby wyszedł kształt rozetek. Zdobimy domową frużeliną (u mnie wiśniowa) miodem i plasterkami cytryny, które idealnie kontrastują ze słodyczą żelu owocowego.

    A później… nie kwasząc się, konsumujemy! 🙂
    Smacznego! 🙂

  49. Anna G. pisze:

    Kwintesencją świątecznego szczęścia jest mój serniczek. Zawiera dwa idealne, przeciwstawne smaki, które połączone razem dają niezwykłą kompozycję! Słodkie ciasto na spodzie z biszkoptów polane kwaśnym sosem jagodowym i posypane migdałami… Dzięki niemu co roku na Święta czujemy, że życie może być piękne nawet po jednym kęsie! Uśmiech od razu gości na naszych twarzach, troski i zmartwienia znikają z duszy i życie, a już w szczególności Święta stają się jakieś milsze i przyjemniejsze… 🙂

  50. Efka pisze:

    Bierzemy truskawki te zbierane latem i zamrożone. Podgrzewamy w rondlu dodając przypraw korzennych aż odparują i zrobi się mus. Przelewamy do pucharków a na wierzch kładziemy bitą śmietanę wymieszaną z lodami waniliowymi i posiekanymi listkami świeżej bazylii. Po wierzchu posypujemy pokruszonymi pierniczkami pieczonymi przed Świętami. Smacznego 🙂

  51. Bogdan pisze:

    makowiec

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *