Zestaw Landscape, bałwankowe tosty i konkurs

Zestaw obiadowy KRAJOBRAZ Landscape1

Z pewnością pamiętacie talerz grę planszową, który prezentowaliśmy Wam całkiem niedawno, dziś kolejny super gadżet dla małego smakosza – Zestaw obiadowy KRAJOBRAZ Landscape 🙂 Na wyprofilowanej tacy znajdziecie talerz w kształcie domku, kubeczek – słoneczko, miseczkę – chmurkę i bezpieczne sztućce – drzewka.  Ten zestaw z melaminy został wykonany z niezwykłą dbałością, wszystkie elementy idealnie do siebie pasują, nie ma w nim żadnych ostrych krawędzi i co ucieszy wiele mam, można go myć w zmywarce 🙂 Posiłek podany w takich naczyniach smakuje z pewnością dużo lepiej 😉

Bałwankowe tosty

Składniki:
2 tosty pełnoziarniste
3 łyżki twarogu
1 łyżeczka masła
4 czarne oliwki
2 kawałki marchewki
pomidorki koktajlowe
seler naciowy

Sposób przygotowania:
Tosty opiec w tosterze, na środku każdego z nich posmarować masłem i nałożyć twaróg. Dwie oliwki przekroić na pół, a dwie pokroić w kosteczkę. Na twarogu ułożyć oczy i buzię z oliwek oraz nos z marchewki. Podawać z kawałkami selera naciowego i pomidorkami. Smacznego!

KONKURS

Wraz ze sklepie Radosna kuchnia, który jest fundatorem nagrody, przygotowaliśmy dla Was wspaniały świąteczny konkurs! Co powiecie na zestaw obiadowy KRAJOBRAZ Landscape dla swojego maluszka? Możecie go wygrać odpowiadając na pytanie konkursowe. Zestaw obiadowy KRAJOBRAZ Landscape_pudelko

Jaka jest ulubiona świąteczna potrawa Twojego dziecka?

Odpowiedzi piszcie w komentarzu poniżej. Będzie nam również miło, jeśli polubicie nasz fanpage Dzieci jedzą i zaprosicie do zabawy swoich znajomych.

Na Wasze zgłoszenia czekamy do 02.01. Powodzenia!

Wyniki konkursu
Zwycięzcą naszej zabawy jest Izabela i mała Marysia. Gratulujemy!

Zestaw obiadowy KRAJOBRAZ Landscape2

Zestaw obiadowy KRAJOBRAZ Landscape3

Ten wpis został opublikowany w kategorii Boże Narodzenie, Dania śniadaniowe, Mama testuje i recenzuje, Wszystkie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

68 odpowiedzi na „Zestaw Landscape, bałwankowe tosty i konkurs

  1. LumeaMea pisze:

    Barszcz z uszkami

  2. Anna Tańska pisze:

    Są to nasze drugie wspólne święta. Ciężko mi powiedzieć jaka potrawa będzie jego ulubioną. Jednak znając swojego synka, wiem że uwielbia jeść A najbardziej lubi ryby. Myślę ze będzie to gotowany na parze filet z dorsz w ziołach z gotowana marchewką.

  3. Aneta pisze:

    ulubiona potrawa to pierogi z serem okraszone cebula

  4. Magdzina pisze:

    Ulubioną potrawą mojego 5 lateniego syna jest ryba po grecku 🙂 mój syn uwielbia ryby szczególnie te które są bez panierki lub gotowane na parze. A naszą rybkę po grecku właśnie przygotowujemy na parze 🙂 do tego dodajemy marchew, pietruszkę i sos salsa -ostrą. Ale tak delikatnie 🙂 dzięki temu połączeniu ryba smakuje idealnie 🙂

  5. Natalia pisze:

    Zestaw do wygrania cudny 🙂 wracając do pytania: Jaka jest ulubiona świąteczna potrawa Twojego dziecka? powiem tak : oczywiście wszystkie ciasta, ciasteczka i pierniki. Gdyby mu pozwolić jadłby same łakocie. Jednak staram się zachęcać go do próbowania potraw z różnym skutkiem. Mam nadzieję że w tą Wigilię zje coś więcej niż tylko chlebek z rybką popitą kompotem. W końcu to już duży chłopak -Kacper 7 stycznia skończy 6 lat

  6. Karol pisze:

    Oczywiście pierogi, pod każdą postacią. Z kapustą i grzybami nie są dla nich wcale gorsze od ruskich. Zjadają z przyjemnością.

  7. JOLA pisze:

    Mój wnuk ma półtora roku więc trudno powiedzieć jaka będzie jego ulubiona potrawa.Jednak zaczynamy przygotowywać takie „światecznopodobne”potrawy by przygotować mu coś zdrowego i smacznego.Na pewno takim ulubionym dankiem,które mu przygotujemy na wigilijna wieczerzę będą pierogi z łososiem i kluseczki z owocami.Łosoś poodduszony z ziołami i koperkiem podany w pierożkach to smaczne danie i on je uwielbia.A kluseczki z posiekanymi rodzynkami i żurawina i innymi smakołykami z owocowego drzewa będzie też zajadał bo takie smaki lubi!Smacznie,zdrowo i bezcukrowo takie przesłanie nam towarzyszy w tym roku!

  8. Sylwia pisze:

    U nas będą to pierwsze święta, ale synek uwielbia rybę gotowaną na parze posypaną koperkiem, i barszczyk czerwony 🙂 Myślę że taka propozycja menu będzie w sam raz 🙂

  9. alen300 pisze:

    Jestem mamą 5 urwisów przedszkolaczków. Każdy z nich ma inny smak i lubi coś innego. Chłopcy słodkie, więc ciasta, ciasteczka, ciastunia i wszelka słodycz Świąt są dla nich, dziewczyny – słone i kwaśne. Jest jednak jedna rzecz, którą uwielbiają wszyscy. Z racji tego, że dzieci nie jedzą grzybów, wymyśliłam dla moich dzieciątek – uszka z jabłkami. Jedzą to raz w roku, tylko na wigilię i szczerze czekają tylko na to … i oczywiście barszcz czerwony.

  10. agnieszka pisze:

    Syn uwielbia rybu pod kazda postacia.

  11. MAMA pisze:

    Ulubiona swiateczna poprawa mojej córci to rybka 🙂 Reszta moze nie istniec , ale rybka musi byc . Wie dziewczyna co dobre 🙂

  12. Kinga pisze:

    To będą nasze pierwsze wspólne święta, ale jestem pewna że córa zakocha się w łazankach z makiem! To moje ulubione świąteczne danie, zresztą zajadam się nim tylko w święta. Mak słodzony miodem z orzechami i rodzynkami na świeżym domowym babcinym makaronie. Już widzę jej wielkie świecące oczy jak pięciozłotówki na smak takich rarytasów ;D mmmm!

  13. Ewa pisze:

    Ulubiona świąteczna potrawa moich małych smakoszy to paluszki z rybki 🙂

  14. Paulina O. pisze:

    Mój mały łakomczuch ze smakiem
    zjada wyłącznie pierożki z makiem.
    Gdy tylko widzi jak babcia je przygotowuje,
    nawet na krok jej nie odstępuje.
    A gdy kolacje przychodzi pora, to głośno woła kto mu pierożki poda!

  15. monika pisze:

    Mojej córci ulubionym daniem świątecznym jest rolada szpinakowa z łososiem. Wydaje mi się ze ona po prostu się nie domyśla za to zielone to szpinak. Więc w święta zajada szpinak który jeszcze jej bardzo smakuje.

  16. Daria R pisze:

    Ulubioną potrawą moich dzieci na wigilijnym stole są KLUSKI Z MAKIEM czyli połączenie makaronu,maku i przeróżnych bakalii.
    Może podam szybko przepis:Mak zalewamy mlekiem i gotujemy do momentu aż napęcznieje.Makaron gotujemy (dowolny makaron).Studzimy.Na patelni rozgrzewamy trochę masełka z miodem,zdejmujemy z ognia i dodajemy orzechy,daktyle,rodzynki,posiekaną skórkę z pomarańczy.Wszystko razem mieszamy.
    Moim dzieciom bardzo to smakuje 🙂 Mnie niekoniecznie 🙂

  17. :) pisze:

    Ulubioną potrawą mojej córci Amelki są pierogi ruskie oraz ryba po grecku. Gdy zobaczy te dania na swoim talerzyky znikają w mgnieniu oka 🙂 a do tego pyszny kompot wieloowocowy.

  18. EwelinaG pisze:

    Ulubiona potrawą mojej córeczki jest barszczyk z uszkami 🙂 Wesołych świąt!!!

  19. Ania pisze:

    Póki co to ulubioną potrawą mojego synka jest wszystko co wysysa z mamy, bo jeszcze siedzi on w moim brzuszku. Mama po prostu kocha czerwony barszcz, który w Wigilię podawany jest ostry i zimny na stół. Myślę, że synek nie będzie się sprzeciwiał.

  20. Ulubioną świąteczną potrawą naszego malucha są kinder jajka i wszelakie mikołaje hihi 🙂 Niestety resztę tradycyjnych dań ledwo dziobnie niejadek 😉

  21. anna pisze:

    W moim domu na święta babcia zawsze szykowała dla maluchów placki drożdżowe z makiem i bakaliami. Ale z przyjemnością jedli je również duzi 🙂 Jak urodziła się moja córcia placki zaczęła piec moja mama a córcia jak tylko zaczęła jeść coś poza moim mlekiem z wielką chęcią je jadła. W tym roku placki po raz pierwszy będę piekła ja i mam nadzieję że moja córeczka równie chętnie je zje jak w poprzednim i jeszcze poprzednim roku.

  22. Aleksandra pisze:

    Moja kochana córeczka,
    najwięcej pije mleczka.
    Dopiero wkracza w smaków poznawanie,
    dla nas jest to nie lada wyzwanie.
    Zaczynamy od jarzynek jabłuszka
    ot całe menu naszego maluszka!

  23. Klaudia pisze:

    Mojemu synkowi najbardziej przypadają do gustu piernikowe ciasteczka zrywane prosto z choinki:D

  24. Anna Stępnikowska pisze:

    mój synek odpowiada: „świąteczne pierniczki mojej cioci 🙂 „

  25. Małgorzata pisze:

    Świąteczna potrawa mojego dziecka
    To jest z makiem kluseczka
    Wesoła ona wtedy jest
    Że przy stole cała rodzina jest
    Wszyscy zjadają kluseczki te
    Aż skończą one w misce się
    Ale wtedy jest wiadomo
    Ze smakowało wszystkim wokoło

  26. Sylwia pisze:

    Ulibionym daniem syna od zawsze był łosoś z pieca i barszcz z kołdunami.

  27. Amelia pisze:

    Kartofelek? Śledź? Kapusta? Co pomieszczą małe usta.
    Tego trochę, tego więcej, co tam wezmą małe ręce!
    Tak seryjnie to nie wiemy, lecz niedługo się dowiemy.
    Malec powie co mu dziś smakuje, bo co wybrać już pojmuje.
    Smaki zna, słowa też, co Ty lubisz to już wiesz?

  28. Neblina pisze:

    Ulubioną potrawą mojej 7- latki Agatki jest łosoś pod czosnkową pierzynką. 3-latka Helenka najbardziej lubi paszteciki z pieczarkami i cebulką podawane z czystym klasycznym barszczem. Wszystkim dzieciom i ich rodzinom życzymy radosnych i pięknych swiąt!

  29. Anna K-G pisze:

    Kasia wprost uwielbia sałatkę warzywną;) Warzywa z własnego ogrodu, ugotowane przez babcię a sałatka zrobiona przez dziadka, taka to już tradycja w rodzinie mojego męża, że sałatkę warzywną i owocową robi zawsze mój teść i muszę przyznać, że zawsze jest wyśmienita. Kasia się nią zajada po 3 razy dziennie i aż miło patrzeć jak prosi o kolejne porcje i cieszy się rozpoznając ukochane warzywa na talerzu, które scala robiony w domu majonez:) Już się doczekać tej sałatki w tym roku nie możemy;)

  30. Joanna Jezierska pisze:

    Ryba rządzi!

  31. Opttmisstka pisze:

    To będą pierwsze święta mojego synka. Dlatego dla niego każda potrawa może stać się ulubioną:) juz teraz z chęcią poznaje nowe smaki, oby apetyt mu dopisywal również w Wigilię:)

  32. Kasia pisze:

    Mój synek chętnie próbuje nowe smaki. Najlepsze potrawy to te które można bez karnie jadać rękami:) pierogi ruskie (bo na kapustę jeszcze za wcześnie) prababci no i oczywiscie pierniczki w najrozmaitszych kształtach:)

  33. Johanna pisze:

    Zdecydowanie będą to pierogi z kapustą i grzybami, które razem z tatą szykują dzieciaki od podstaw 🙂 Wspólnie urabiają ciasto, rozwałkowują, wykrawają kółka i zawsze robią pieroga „szczęścia” – z samym ciastem, kto na niego trafi ma mieć szczęście cały rok 🙂 Do zeszłego roku sama córcia, od tego nasz dwulatek chętnie dołączył do rodzinnej tradycji 🙂 Niezapomniane chwile! A zjedzenie własnoręcznie robionej potrawy daje im mnóstwo satysfakcji i smaku – bo na przykład samej kapusty z grzybami nie ruszają ;)) Głupole.

  34. Olga Ruszkowska pisze:

    Moja córcia uwielbiam wszystko co kwaśne! Jej ulubioną potrawą są USZKA z barszczu! Są malutkie więc bez problemu zmieszczą się w całości w jej maleńkiej buźce, bez trudu potrafi nabić je na widelec a jak je je to głośno mlaska i głaszcząc się po brzuszku mówi : „Mama am am ucha!” 🙂 Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!

  35. Nulek pisze:

    W mojej rodzinie dzieciaki przepadają za nietypowymi formami jedzenia, więc na wigilijnym stole furorę robią paszteciki z kapustą i grzybami w kształcie… gwiazdek. Czyli taki GWIEZDNY PYŁ W BARSZCZU. 🙂 Lekkie, domowe ciasto, delikatne nadzienie (można zmieniać warianty i zamiast grzybów z kapustą nałożyć do środka serka z przyprawami albo nie nakładać nic. 🙂

    GWIEZDNY PYŁ W BARSZCZU

    Składniki na ciasto:

    400 g mąki tortowej
    200 g zimnego masła
    2 żółtka
    szczypta soli
    3-4 łyżki zimnej wody

    Pozostałe składniki:

    ulubiony farsz – np. kapusta z grzybami
    białko do posmarowania ciasta przed pieczeniem

    Przygotowanie:

    Składniki na ciasto zagniatamy i umieszczamy w lodówce na co najmniej godzinę.

    Potem rozwałkowujemy po kawałku na silikonowej stolnicy i wycinamy gwiazdki (można też wypróbować inne foremki, np. serducha). Na połowie gwiazdek kładziemy na środku odrobinę farszu – zależnie od wielkości foremki, tak, żeby nie wyciekała. Następnie przykrywamy drugą gwiazdką, no i przyciskamy brzegi widelcem, aby je skleić.

    Na koniec smarujemy białkiem i pieczemy na wyłożonej papierem blaszce w 180 stopniach Celsjusza przez 15-20 minut.

    Podajemy do barszczu, grzybowej albo solo – smakują znakomicie na ciepło i na zimno, a ich kształt – ucieszy oko każdego łasucha-estety, nie tylko najmłodszego pokolenia! Smacznego! 🙂

  36. Ania pisze:

    Potrawa a raczej świąteczny tradycyjny piernik to smakołyk w który moja córka najchętniej wbija swoje zęby. Z potraw dominujących na wigilijnym stole lubi barszcz z uszkami, aczkolwiek to właśnie świąteczny piernik wygrywa z nim w cuglach!

  37. Emilka pisze:

    Moja Majka ma 18msc ale myślę patrząc na to jak je, że chyba na światecznym stole nie będzie potrawy ktorej nie spróbuje. Ale stawiam na rybkę. Mimo swojej drobnej budowy ze swojego talerzyka zmiata wszystko. Taki mały śmietniczek 🙂

  38. Maja Trębska pisze:

    Co mała Lilia lubi? To wszyscy dobrze wiedzą,
    więc babcie i dziadkowie w kuchni nam już siedzą.
    I miażdżą, ścierają, mieszają, wałkują,
    płukają, siekają, prażą i gotują.
    A wszystko to po to, by świąteczną porą,
    wnuczka zajadała się KUTIĄ wesoło.
    To nasza Lilusia wcina tak ze smakiem, że zaraz talerzyk świeci tylko makiem. 🙂

  39. Paulina pisze:

    Mój synek ma dopiero 5 miesięcy;) Chciałąbym by zjadł juz marchewkowe ciacho ale ono jeszcze musi poczekac 😉 Narazie daniem numer jeden bedzie zupka marchewkowa;) Synkowi napewno będzie bardzo smakować 😉 http://images82.fotosik.pl/244/5744e5b7c62b5675med.jpg

  40. KRYSTYNA pisze:

    Poprosiłam o pomoc moją czteroletnią córeczkę. Krzyknęła bez zastanowienia: ”PIEROGI”!

    Lepienie pierogów z kapustą i grzybami stało się naszym świątecznym rytuałem. Wprosta za nimi przepadami. Moja córeczka właśnie od nich zaczyna swoje kosztowanie potraw wigilijnych. Jest ich wielką fanką. Już sama nie wiem czy bardziej lubi je jeść czy lepić. Ma przy tym tyle frajdy. Mąka jest dosłownie wszędzie. Ich przygotowywanie zaczynają się dużo wcześniej. Podczas rodzinnego zbierania grzybów. Wcielamy się wtedy w role Szerloka Holmsa i szukamy tych smakowitych cudeniek. Dzięki temu wkład w ich tworzenie jest większy. Moja córeczka jest tym zafascynowana. Poznaje tajniki dobrego smaku. Z chęcią pomaga mi w domowych obowiązkach. Jest bardzo aktywna i chętna do współpracy. Myślę, że to wszystko sprawia, że PIEROGI z takim apetytem. Zawierają oprócz podstawowych składników jej serce. <3

  41. Ewelina pisze:

    Nasze święta będą wyjątkowe, tuż to nasze drugie Święta.
    Gdy gwiazdka na niebie zaświeci, mały człowiek do stołu przyleci.
    Na swym tronie usiądzie, blisko stołu będzie.
    Trochę barszczu, trochę ryby to zagości w ustach małych.
    Gdy zawoła ,,daj mi daj”, mama da makowca kęs.
    Czy polubi czy nie, to już za rok powie nam.

  42. MARIOLA pisze:

    Moja córeczka wsuwa wszystko a najbardziej uwielbia pierniki swojej babci

  43. Natalia pisze:

    Witam. Trudno Mi powiedzieć jaka jest ulubiona Świąteczna potrawa Naszego Maluszka, gdyż , są to Nasze pierwsze tak wyjątkowe Święta, ponieważ w tym roku obchodzimy je wspólnie w 3 ! 🙂 w tamtym roku był Nasz Maluszek jeszcze w brzuszku , dwa miesiące później się narodził. 🙂 Po raz pierwszy siądziemy wspólnie przy Wigilijnym stole, całą Naszą Rodzinką. 🙂 Igorek zajada się praktycznie wszystkim, jest chętny do próbowania nowych rzeczy, będzie miał dopiero okazję zjeść , którąś z wigilijnych potraw, ale wiem, że napewno nie jedna tylko Mu zasmakuje. 🙂 Mam nadzieję, że mimo wszystko weźmiecie Nas pod uwagę i może sprawicie prezent dla Naszego 10-miesięcznego Urwiska, który będzie miał dzięki Wam Swoją własną ” zastawę ” podczas posiłków. 🙂

  44. Anna pisze:

    Aktualnie moja corcia lubi najbardziej mleczko Mamusi
    Dopiero w przyszlym roku bedzie mogla cos skosztowac 🙂

  45. Ahaja pisze:

    To będą pierwsze święta mojej córki,
    więc na razie nie wiem, co i jak,
    myślę, że kolejne pójdą z górki,
    i dowiem się jaki ma smak.
    Chociaż mam już pewne przypuszczenia,
    bo z dnia na dzień je coraz więcej,
    jej gust też ciągle się zmienia…
    Ma już w końcu 10 miesięcy!
    Już teraz uwielbia jeść ryby,
    więc na pewno zje porcję, lub dwie.
    Barszcz też zje i grzybową, lecz grzyby
    raczej nie są dla dzieci, o nie!
    I pierożka też pewnie spróbuje,
    poklepując swój okrągły brzuszek,
    podejrzewam, że środek wypluje,
    jeśli farsz nie będzie z jabłuszek.

  46. Daria pisze:

    Jeśli musiałby wybrać jedną to barszcz z uszkami
    Następnie pierogi..
    Oraz tarta z jabłkami i cynamonem

    Wesołych Świąt!

  47. Izabela pisze:

    Śniadanie:
    Mama: Marysiu, co byś zjadła?
    Marysia: Naleśniki! Tylko koniecznie z dżemem!

    Obiad:
    Mama: Marysiu, na co masz ochotę?
    Marysia: Naleśniki! Ale mamo, z dżemem!

    Kolacja:
    Mama: Marysiu, co robimy na kolację?
    Marysia: Hm… Może naleśniki?…

    Wigilia:
    Mama: Marysiu, zobacz ile pyszności: rybka, barszczyk, kutia, zupa wiśniowa… Na co masz ochotę?
    Marysia: Naleśniki z dżemem!
    Mama: Naleśniki z dżemem?! W Wigilię?!
    Marysia: Hmmm… Masz rację, mamusiu. To może zamiast dżemu dodamy trochę maku, będzie wigilijniej:)

  48. yamo12 pisze:

    Moja córeczka je wszystko, z jednym małym wyjątkiem – nie cierpi sałaty. Surową cebulę ze smakiem wcina, przy cytrynie się nie krzywi, przy gotowanej rybie nie grymasi. Jednak najbardziej lubi słodkie potrawy i smakołyki, więc myślę że w tym roku zasmakuje w łazankach z makiem, makowcu i pierniczkach, oczywiście domowej roboty. Zresztą wszystko ze smakiem zje, nie licząc oczywiście sałaty. Ale może i do niej by się przekonała gdybym podała ją pięknie udekorowaną na takim wspaniałym zestawie Landscape? Tym razem by nie zazdrościła mamusi ze ma większy talerzyk tylko z ochotą by wcinała ze swojego 🙂

  49. Wiesia pisze:

    Moje córeczki uwielbiają pulpeciki. Dlatego też na Wigilię przygotowuję ich wersję postną, czyli klopsiki rybne. Doskonale okrągłe klopsiki w chrupiącej panierce są lekkie, mięciutkie i wręcz puszyste. Każde dziecko w rodzinie pierwsze po co sięga przy wigilijnym stole to moje cudne klopsiki rybne.

  50. MirkaWu pisze:

    Świętowanie w naszym domu to nie tylko tradycyjne
    i trochę ciężkie potrawy – te typowo wigilijne –
    ale też sporo dań, których nie było czasu gotować
    w ciągu roku, za to teraz można z nimi poświętować!
    Dla nas takim właśnie daniem świątecznym, choć nietypowym
    są GOFRY! Co roku tworzę więc w Święta barek gofrowy
    i produkuję przeróżne ciasta, dodatki i sosy!
    I powstają gofry-cuda, gofry-raje i kolosy! 😀

    Z cytryną, z sosem wiśniowym, z miodem, z czekoladą, z serem,
    z jogurtami i śmietaną – wciąż budzą zachwyty szczere,
    bo dla nas tak właśnie pięknie smakują Święta – gofrowo!
    I nikt nie ma dość słodkości! Kochamy je! Daję słowo! 🙂

  51. Andżelika pisze:

    Barszczyk z uszkami ale bez uszek,
    Tak też zajada słodki maluszek.

    Żurek spożywa ale bez chleba,
    Do żurku chleba jej nie potrzeba.

    Pierogi ruskie bez sera proszę,
    Sera mamusiu szczerze nie znoszę.

    Rybka bez ości jest do zrobienia,
    Lecz taką tylko od dziadzia Gienia.

    Babcia kluseczki z makiem szykuje,
    Może królewnie coś posmakuje.

    Niby niejadek a je Martusia,
    Słodkie wypieki Gienia dziadziusia.

    Aniołki kruche, gwieździste pierniczki,
    To ulubione potrawy naszej księżniczki.

  52. Ewcia pisze:

    Ulubiona potrawa mojego syna (prawie 3 latka) sa krokiety. Myslalam, ze polubi w tym roku barszcz z uszkami. Za to barszcz przoduje w tym roku u starszego syna (8 lat). Mlodszy gdyby mogl zjadlby nawet bombki z choinki, wiec w tym roku mamy bardzo oryginalną choinkę przystrojoną jedynie od gory do polowy. Dół musiał zostać pusty

  53. agf pisze:

    Synek (5,5 roku) grzybów nie jada, za kapustą nie przepada, na szczęście lubi ryby. W święta najczęściej gości na jego talerzu ryba po grecku mojej mamy, którą zjada popijając barszczem czerwonym. (Odplamiacze idą w ruch… 😉
    Córcia (niecałe 1,5 roku) do niedawna karmiona niemal na siłę, ostatnimi czasy rozwinęła swoje kubki smakowe i pokazuje na wszystko palcem z głośnym mniam. Nie jestem w stanie stwierdzić, co smakuje jej najbardziej, bo każda potrawa idzie na 2 kęsy i domaga się kolejnej. Ot, smakoszka 😉

  54. karola mama Damiana i Dominika pisze:

    W swieta uwielbiam pierogi takie z kapusta i grzybami jem je moimi sztuccami wczesniej lepie je z mama i mam przy tym buzie rozesmiana a teraz zabieram sie do jedzenia posylam swiateczne zyczenia

  55. Zuzia pisze:

    Ulubioną potrawą naszej małej Kruszynki jest jeszcze mleko mamy! Ale…! Już niedługo pozna nowe smaki, bo 14 stycznia spróbuje swoje pierwsze stałe jedzonko! Od 14 stycznia nasza Tosia będzie codziennie uczyła się nowych smaków by w przyszłoroczną Wigilię mogła już razem z resztą rodziny próbować wigilijnych potraw!

  56. Elwira pisze:

    Jestem mamą 2 chłopaków starszy synek a kilka dni będzie miał 5 lat, co najbardziej kocha jeść ? hmm szczerze powiedziałabym wszystko 😉 nie straszny mu szpinak ani gryczana kaszka , kocha mięsko pod każdą postcią , rybki uwielbia 🙂 przy Wigilijnym stole zadziwił dziadka nakładał na talerzyk ogomną porcję głównie ryby ziadek go upomniał,żeby najpierw zjadł to co ma 😉 mały Jaś na to dziadku wiem ile zjem i nic nie zostało 😉 młodszy synek ma 2 latka uwielbia ostre , wyrażne smaki zamiast cukierka woli ogórka kiszonego, śledzie jadł bez chleba….uwielbia zupki najbardziej pomidorową i ze szpinakiem 🙂

  57. Joanna pisze:

    Sałatka jarzynowa…własnoręcznie zrobiona przez moja 3,5 latke…oczywiście przy małej pomocy mamyuwielbiamy te Święta i wspólne przygotowania w kuchni…od ciasteczek po salatki

  58. MARTYNA pisze:

    Oho, jest tylko jedno ulubione danie naszego syna, niezależnie od tego czy Świątek, piątek czy niedziela. Mleczko!! 😀 Na drugim miejscu znalazł się ogon kota… Oczywiście dlatego, że Karol ma dopiero niespełna 6 miesięcy. Jasna sprawa, że w ramach świątecznych frykasów nie zabrakło jarzyn gotowanych na parze i tartych owoców… W przyszłym roku z pewnością będzie jadł już wszystko i dam głowę, że najlepszy będzie sernik

  59. Ewelina pisze:

    Zupa wigilijna z suszonych owoców

  60. monika pisze:

    U nas nauka jedzenia „nowych” rzeczy to droga na mocno oblodzony szczyt, z dziesiątkami niedźwiedzi po drodze i wściekłym Yeti. I to chyba w japonkach.
    Ale wierzę też, że Święta to czas cudów i dlatego skusiłam się przygotować łososia. I o dziwo zniknął z talerza, jak tosty z nutellą, albo i szybciej. Więc chyba mogę powiedzieć, że łosoś stał się ulubionym daniem.
    Więc chyba możemy razem z terapeutami otworzyć szampana i wbić flagę na szczycie. Łosoś był poza naszym zasięgiem 🙂 a przed nami jeszcze wiele szczytów. Następny kurs – brokuły. Trzymajcie kciuki 🙂

  61. Alicemum pisze:

    moja 5-letnia wybredna mordka uwielbia karpia swiatecznego. Oczywiscie pomijajac moja zabawe z oscmi jestem z tego bardzo zadowolona. Do bozonarodzeniowego karpia prosi o cytryne do skropienia hah.Male ale wie ze gdzies tam z ta cytryna i rybami o cos chodzi

  62. Aleksandra pisze:

    W tym roku moje dziecko zajadało się rybą po grecku. Rodzice również ją uwielbiają, dlatego tak szybko ze stołu dania znikają 😉

  63. Dominika pisze:

    To były Nasze pierwsze Święta w powiększonym gronie , także ulubioną i jedyną potrawą naszej córeczki jest mleko z piersi mamy 🙂

  64. Dominika pisze:

    Mój 2 letni synek nie rozdrabnia się jeżeli chodzi o jedzenie. Całą Wigilię krążył wokół stołu. Najpierw zanim nalaliśmy barszcz kradł każdemu po kolei uszka z talerza. Następnie zjadł ze smakiem kawałek filetu z karpia. Po chwili był gotowy na następną rundę : 5 pierogów ruskich. Deserem był przepyszny makowiec. Wszystko jadł sam – co umiał nabijał na widelec, resztę pomagał sobie rączkami. Nie ważne, że trochę się ubrudził! Najważniejsze że synek jadł ze smakiem, ciężko stwierdzić które danie było jego ulubionym.

  65. P pisze:

    No kto by pomyślał, że moje dziecko rozkocha się w potrawie, którą nazywamy „skarpetą”, czyli w grochu z kapustą. Przygotowywanie tej potrawy sprawia, że cała klatka już wie, że musiał zamieszkać w naszej wannie karp, bo smród taki, jakbyśmy przestali się myć. Ale czego nie robi się dla dziadka, któremu ta potrawa przypomina jego rodzinny dom…A w tym roku aż łezka zakręciła się w jego oku, gdy trzymając prawnusię na kolanach, wspólnie zajadali się ową „skarpetą”.

  66. Marzena Lenart pisze:

    Mój synek przepada za pierogami, a te w świątecznym wydaniu wręcz połykał bez gryzienia. Na nadzienie składa się:
    – 250 dag twarogu półtłustego
    – 4 kopiate łyżki ugotowanej kaszy manny
    – żółtko jaja
    – garść rodzynek
    – 3-4 suszone śliwki
    – 1 małe jabłko
    – łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej
    – łyżeczka cukru pudru
    – łyżeczka cukru wanilinowego
    – łyżka cynamonu
    – szczypta kwasku cytrynowego (opcjonalnie)
    Wychodzi z tego około 40 pierogów – 21-miesięczny Jaś zjada dziesięć:))

  67. Agnieszka pisze:

    Moje dziecko od maleńkiego nie znosi zup. ŻADNYCH! ABSOLUTNIE ŻADNYCH!
    Mój Boże ileż to ja się nie nakombinowałam, żeby to małe wybredne stworzenie zjadło choć odrobinkę zupy. Zupki jarzynowe, przecierane, nieprzecierane, miksowane, niemiksowane, o konsystencji kremu i nie, z makaronem gwiazdki, literki, cuda-wianki. Wszystkie bez wyjątku były niejadalne i koniec. Nawet się już więc pogodziłam, że moja własna latorośl będzie jedynym mi znanym przypadkiem teatralnie kręcącym nosem na rosół czy pomidorową. No przecież te zupy lubią chyba wszyscy bez wyjątku. No może i wszyscy. Oprócz Milenki.

    Kiedy więc zasiedliśmy w te święta do wigilijnego stołu, nawet nie próbowałam tego mojego szkraba przekonać do barszczu z uszkami, od razu uznając te misję za „impossible” i nakładając jej na talerz pierogi. Jakie więc było moje zdziwienie, kiedy pomiędzy jednym a drugim kęsem tegoż Milenka ni z tego ni z owego rzekła: „Mamusiu, można spróbować Twojej zupki?”

    Wierzcie lub nie, ale gdyby wtedy nad naszym wigilijnym stołem przelatywała mucha, z całą pewnością byłoby ją słychać, bo cała rodzina dosłownie zamarła. Nalałam więc zgodnie z życzeniem małej damie odrobinę barszczu do talerza, a ona po prostu go „wciągnęła” prosząc o dokładkę!

    Tak to drodzy Państwo teraz już wiem na pewno, że w Wigilię naprawdę zdarzają się cuda!

  68. Katarzyna pisze:

    Moja córeczka Alicja to wielki niejadek,
    wielki to wyczyn z mojej strony by wcisnąć jej obiadek!
    Choć dopiero 12 miesięcy ma,
    przy jedzeniu nieźle w kość mamie da!
    Jednak ja mam swoje sposoby by ją ze spokojem nakarmić,
    i z córeczką przy tym radośnie zabawić 🙂
    Robię słodkie minki,łaskoczę i śpiewam,
    jak trzeba to i po kuchni z łyżeczką biegam.
    Odwracam jej uwagę od jedzenia,
    choć czasem nie uniknę marudzenia.
    Wówczas karmić ją przestaję i czekam,
    aż sama zacznie się domagać jedzenia.
    Ciężko jest czasem,no ale cóż poradzić,
    taki urok córeczki,jej uśmiech potrafi wszystko wynagrodzić!
    Trzeba pamiętać,że nie można na siłę karmić niejadka,
    nie chce,uśmiechnij się i zabaw gagatka =D
    Widzę,że bardzo rybka jej z warzywami smakuje,
    i w barszczyku czerwonym z ziemniaczkami apetyt dopisuje!
    To z pewnością będą jej ulubione potrawy świąteczne,
    ja zje z pewnością poprosi o jeszcze 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *