ABC Gotowania 3 – recenzja i konkurs

abc gotowania3

Rok temu recenzowaliśmy dla Was ABC Gotowania 2, dziś mamy wielką przyjemność czytać i zachwycać się kolejną częścią tej wspaniałej książki 🙂 Bardzo lubię oglądać Marietę Małecką w Kuchnia+ i z równie wielką przyjemnością korzystam z jej książek. Dlaczego? Kuchnia Mariety jest bliska temu, co sama gotuję, a jej dania potrafią zachwycać w swojej prostocie. Nie są przekombinowane i nie zawierają składników, o których tylko czytałam w necie 😉 Większości produktów z których wykonane są potrawy znajdziecie w swojej kuchni i chyba o to chodzi, aby upichcić coś pysznego, kiedy najdzie na na to ochota 🙂

ABC Gotowania 3 podobnie, jak poprzednia część zostało podzielone na kilka rozdziałów: organizacja pracy, sztuczki magiczne, zupy, przekąski, dania główne, dodatki do dań, desery i koktale. Z pewnością każdy w tej książce znajdzie coś dla siebie, a jej formuła pozwoli na przygotowanie wspaniałego dania zarówno profesjonalistom, pasjonatom kulinarnym, jak i tym, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z gotowaniem. Nam kilka przepisów już wpadło w oko i z pewnością je niebawem przygotujemy 🙂 Baton drobiowy z pistacjami, brownie z fasoli, kartacze, zupa z kukurydzy czy czosnkowa, to tylko kilka propozycji, które z pomocą Mariety bez problemu przygotujecie w swojej kuchni.

ABC Gotowania 3 to 318 stron uczty dla oka oprawionej w ładną, sztywną okładkę, myślę, że każdy miłośnik gotowania chciałaby taką mieć. Ja z pewnością ucieszyłabym się z takiego mikołajkowego prezentu 🙂

abc gotowania3_2
abc gotowania3_3

KONKURS

Mama uwielbia gotować, siostra wypieka serniki, a mąż robi najlepsze schabowe? W Twojej rodzinie lub wśród przyjaciół z pewnością są miłośnicy gotowania 🙂 Chcesz podarować książkę ABC Gotowania 3 bliskiej Ci osobie i sprawić jej wyjątkowy mikołajkowy prezent?

Napisz w komentarzu poniżej lub pod postem konkursowym na naszym fanpage, komu chciałbyś podarować książkę ABC Gotowania 3.

Piękny egzemplarz tej książki czeka na nowego właściciela. Bawimy się do 27.11, abym zdążyła ją przesłać zwycięzcy przed Mikołajkami 🙂 Powodzenia!

Wyniki konkursy:
Książkę otrzymuje Pani Magdalena Drwal, gratulujemy!

abc gotowania3_4
abc gotowania3_6
abc gotowania3_7
abc gotowania3_8

Ten wpis został opublikowany w kategorii Mama testuje i recenzuje, Wszystkie i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

122 odpowiedzi na „ABC Gotowania 3 – recenzja i konkurs

  1. Kasia siostra pisze:

    Chętnie bym podarowała tą książmę mojej Siostrze Magdzie. Ciągle doskonali się w sztuce kulinarnej, a ma dla kogo – Męża i trójki dzieci. Czasami i ja wpadnę na degustację jej ‚wypocin’. 😉

    • Patrycja pisze:

      Książkę ,,ABC Gotowanie 3″ podarowałabym sama sobie, wiem że to odpowiedz dość paradoksalna, ale tak podarowałabym ją sama sobie przede wszystkim ze względu na to, że moi znajomi, jak i rodzina dobrze gotują , a TYLKO JA jakoś tak nie za bardzo więc przede wszystkim chciałabym nauczyć się gotować i zrobić coś z tej książki dla moich znajomych, aby widzieli, że i Ja potrafię coś dobrego ugotować.

  2. Ariadna Leśniewska pisze:

    Wyobraźcie sobie kuchnię świeżo upieczonego małżeństwa. Wszystko błyszczy, pięknie poukładane. I ta ambicja… czym by tu zaimponować żonie? Może na początek coś prostego… schabowe będą w sam raz na niedzielny obiad. Szybka wizyta w hipermarkecie… tylko które mięso wziąć na schabowe?
    Rafał wziął takie ciemnoczerwone, bo kiedyś słyszałam że to zdrowsze niż wieprzowina.
    Wszystko idealnie przygotowane. Na patelni już pięknie pachnie rozgrzane masło. Teraz tylko trzeba ubić mięso i do dzieła – żona zobaczy jakiego ma zdolnego męża…
    W momencie, gdy weszłam do kuchni byłam przekonana, że poślubiłam następcę Hannibala Lectera.
    Cała podłoga, stół, talerze, ściany… a nawet sufit były we krwi. Cała twarz i ubranie Rafała było zbryzgane krwią. Istna kuchenna masakra! Tak właśnie wyglądała pierwsza próba męża ubijania kotletów schabowych z… wątróbki!
    Doceniając dobre chęci i w trosce o kuchnię 🙂 chciałabym podarować książkę „ABC Gotowania 3” mojemu mężowi- Rafałowi. By odzyskał wiarę, że gotowanie to nie „krew, pot i łzy” 🙂

  3. Aga pisze:

    Książkę ABC gotowania chciałabym podarować … sama sobie. Czasami trzeba sobie zrobić prezent, a ja uwielbiam piec i gotować i chętnie poczerpie trochę nowych inspiracji z tej oto książki.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  4. monmach89 pisze:

    Książkę podarowałbym mojemu synowi, uwielbia gotować i wymyslać nowe smaki

  5. Iwona pisze:

    Bardzo bym chciała aby Pani książkę otrzymała moja babcia ❤️ która jest mistrzynią w gotowaniu i pieczeniu mimo swojego wieku 😉 ciągle się od niej uczę 🙂

  6. Monika Kamińska pisze:

    Jestem zachwycona recenzją!! Myślę intensywnie, komu chciałabym ją podarować pod choinkę,,, Albo na Mikołajki… Najbardziej ucieszy sie z tego wspaniałego podarunku moja szwagierka – Magda:) Bardzo lubi gotować, bardzo dobrze jej to wychodzi, ale jest zabiegana i ma mało czasu… Ma tez 14 letnią córkę, która poznaje techniki gotowania, więc na pewno często będzie do niej zaglądać,,, Takie rodzinne gotowanie będzie dla nich miłą odskocznią od codzienności i wspaniałą lekcją życia…

  7. Marysia S. pisze:

    Tę piękną książkę ofiarowałabym mojej 9-letniej córeczce, która bardzo lubi gotować i piec, , a taka książka byłaby dla niej okazją, żeby dać jej jeszcze więcej radości. W grudniu obchodzi też swoje urodziny, więc okazji do obdarowywania jest kilka. Pozdrawiam ciepło – mama Marysia

  8. Daria R pisze:

    Chętnie zrobiłabym sobie prezent, taką super książką.Zawsze dbam o prezenty dla najbliższych,więc może uda się samej sobie też zrobić taki mały prezent.Bardzo lubię gotować,choć nie zawsze wszystko wychodzi.Chciałabym móc testować nowe przepisy,rozwijać swoje kulinaria by moje dzieci i mąż nie narzekali,że „znowu to samo” 🙂 chciałabym ich zaskakiwać nowymi smakami,a książka na pewno by mi w tym pomogła.Fajnie byłoby mieć książkę ABC Gotowania .Takie małe ciche marzenie 🙂

  9. Beata Maria pisze:

    Te wspaniała książkę podarowałabym sobie ponieważ nie potrafię gotować i cała rodzina się ze mnie śmieje że w moim domu gotuje mąż. W zeszłym roku urodziła nam się córeczka i postanowiłam nauczyć się gotować ale zero wsparcia wokół i brak źródeł sprawia że moje potrawy nie chce jeść nawet pies wiec taka pomoc na pewno nam się przyda.

  10. Anulagadula pisze:

    Pani Alinka pracuje w warzywniaku za rogiem. Jest cudowną, starszą Panią z którą widuję się przynajmniej 3 razy w tygodniu. Odkłada mi cudownie pachnące marchewki, ogromne kalafiory i soczyste gruszki. Najlepsze owoce wyciąga spod lady albo dokładnie pokazuje, które warzywa najświeższe.Pani Alinka poza tym, to anioł. Pocieszy w gorszym momencie, „sprzeda” przepis na najlepszy rosół. Jest też babcią Anielki i Karola. Bardzo przeżywa tą rolę bo synowa karmi dzieci „bez mleka, bez glutenu, bez jajek – to co ja tym biedakom mam gotować”. I tu przychodzę z pomocą Ja – dobra klientka 🙂 W zamian za cudowną obsługę podrzucam pani Alince nowomodne przepisy, a ta cieszy sie jak dziecko gdy maluchą smakują ciastka owsiane. Zdecydowanie podarowałabym książkę Pani Alince – ponieważ od niedawna razem z mężem postawili na zdrowy tryb życia i jestem pewna, że browni z fasoli w jej wydaniu będzie smakować pysznie!

  11. Gosua pisze:

    Mojemu mężowi bo mimo iż jest kucharzem z zawodu to nadal ma wpadki kulinarne a dzięki książce troszkę się podszkoli bo narazie na jego szkoleniu tylko traci budżet domowy i nasze żołądki.

  12. Michal Paulinski pisze:

    Ja bym dał książke mamie, bo wszedzie dobrze ale u mamy najlepiej, a jak cos pysznego jeszcze ugotuje to niczego do szczescia juz w zyciu nie brakuje 😀

  13. gwolska pisze:

    Książkę ABC Gotowania 3 chciałabym podarować mojej córce, która niedawno rozpoczęła samodzielne, małżeńskie i rodzicielskie życie, która w kuchni eksperymentuje / nie zawsze pozytywnie/ i jest na etapie nauki w kucharzeniu. Taka książka stałaby się dla niej nie tylko świetnym poradnikiem ale również inspiracją dla jej eksperymentów.

  14. Magdalena Drwal pisze:

    Komu chciałabym dać podarunek?
    Komuś, komu przekażę też pocałunek,
    To ktoś, kogo kocham zawsze, ponad wszystko!
    Chcę, by ta osoba była zawsze przy mnie blisko.
    Bo była ze mną wszędzie, na dobre i na złe,
    I o wszystkich moich sekretach już od dawna wie.
    Dbała o mnie zawsze, gdy byłam jeszcze mała,
    Pamiętam, że kucharka z niej była doskonała!
    Robiła pyszne obiadki i piekła mi ciasteczka,
    A gdy byłam chora przynosiła mi je do łóżeczka.
    Nigdy nie byłam głodna, bo to osoba wspaniała!
    Na dodatek przez wiele lat dobrze mnie wychowała.
    To dla mojej mamy napisałam te słowa.
    Bo ona dla mnie jest jak najwyższa królowa!
    I dlatego chcę jej wręczyć tę książkę okazałą,
    Bo przez tyle lat ona oddała mi siebie całą.

  15. BRYGIDA pisze:

    Ale mam dylemat.Komu podarować książkę?Córka i syn to mistrzowie gotowania i oboje to lubią.Córka lubuje się raczej w prostych potrawach,syn zaś wymyśla różne potrawy i wykwintnie je podaje.Dlatego książki z przepisami kupuję im w formie prezentów.Cieszę się,że potem często z nich korzystają.Ja zaś,no właśnie co ja?Ja z wielką ochotą pałaszuję smakołyki przez nich przyrządzone.

  16. aga pisze:

    mojej siostrze, bo jej dzieciaki strasznie wybrzydzają, może dzięki tej książce i wspólnym gotowaniu, przekonałyby się , do niektórych potraw 🙂

  17. Paulina pisze:

    Oczywiście mojej najukochańszej babci 🙂 Kuchenne wspomnienia mam, nie z babcią, a z dziadkiem. Jest to nasz domowy „kucharz”, który czy chcemy czy nie, dodaje do potraw ciągle coś nowego. Babcia od zawsze twierdzi, że do kuchni się nie nadaje. Ona może ewentualnie zrobić jakieś mięsne danie, ale ma najwięcej 3 propozycje. Sama uwielbiam gotować i chciałabym żebyś ten wspólny czas czasami spędziły z kuchni. Oglądała „ABC…” i wiem, że jest tam kilka propozycji, które na pewno by ją zaciekawiły – tym bardziej, że uwielbia nowe smaki! 🙂 Chciałabym jej pokazać, że gotowanie naprawdę można pokochać, a możliwości na przygotowanie czegoś pysznego jest miliony.

  18. Adam pisze:

    Podarowałbym córkom Julce i Małgosi,dla których była by inspiracją do gotowania,które uwielbiają.

  19. muchowa pisze:

    Książce podarowałabym synowi, który przeżywa fascynację Masterchefem 🙂 i stawiać zaczyna swoje pierwsze 9-letnie kroki w kuchni.

  20. Magdalenka pisze:

    zdecydowanie SOBIE !!! bo nikt nie wpadnie na pomysł, żeby mi sprezentować tą książkę. Pisałam list do Mikołaja – prosząc o książkę ” ABC gotowania 3″ ale chyba nie zauważył mojego listu, bo nadal leży na parapecie. .. Maż jak to facet, pewnie na Mikołaja kupi mi seksowną bieliznę, ale to raczej prezent dla niego – nie dla mnie ! ja bym wolała ciepły szlafrok! na dzieci też nie mam, co liczyć bo same czekają na 6 grudnia i marzą o klockach Lego. Przyjaciółki kupią mi wino i razem je wypijemy. Teściowa to mi pewnie kupi łańcuszek z medalikiem – bo jak twierdzi, mam za co dziękować ( ma na myśli, swojego syna) Niestety nikt się nie domyśli, że najbardziej na świecie ucieszyłabym się z książki ” ABC gotowania 3. 🙂

  21. Monika pisze:

    Książkę chciałabym podarować mojemu mężczyźnie, Marcinowi.
    Sama uwielbiam gotować, codziennie tworzę nowe dania, a Marcin zawsze się nimi zachwyca.
    Jednak jeden dzień w tygodniu jest zawsze takim dniem, kiedy to Marcin przygotowuje nam obiad, uwielbia mi imponować – dzięki książce pozna ciekawe dania, które będzie mógł przygotować. Dania te na pewno Mu się udadzą, więc będzie szczęśliwy, a tego pragnę najbardziej 🙂
    Książka ta to też świetne zapewnienie dla mnie, że kiedy pojadę odwiedzić rodziców na dłużej, Marcin będzie mógł jeść zdrowo i pożywnie korzystając z książki, a nie zupek chińskich albo innych gotowców, jak to wygląda teraz 😀

  22. Bródka pisze:

    Oczywiście podarowałbym mojej kochanej żonce gdyż przeżywa fascynacje gotowaniem i lubi oglądać program z Marietą .

  23. Tomqk pisze:

    Żonie.
    Za to, że mnie kocha ZA-WZIĘCIE a ja ją ZA-ŻARCIE
    za to, że przygotowanie jedzenia jest jej pasją a moją wdzięcznością,
    za to, że to co przyrządza nie jest tylko prozą ale poezją smaków,
    za to, że gotowanie w jej wykonaniu to spektakl, w którym jedzenie gra główną rolę,
    żona jest reżyserem, a ja widzem,
    za to, że z każdą potrawą otrzymuję ciekawy smak, nowe wrażenie i doznania smakowe,
    za to. że dania są aksamitnie eleganckie w wyglądzie, wytworne w smaku i niesamowicie apetyczne.

  24. basial. pisze:

    Książka stałaby się idealnym prezentem dla siostrzenicy męża, studentki która rozpoczęła „samodzielne życie”, po wyfrunięciu spod matczynych skrzydeł, ufam,że książka dodałaby polotu daniom, które będzie przygotowywać w swojej kuchni i nie będzie to tylko woda na herbatę i „kanapka posmarowana nożem”.
    pozdrawiam

  25. ulajot pisze:

    Moja córka poszła „na swoje”. Generalnie jest samodzielna i zaradna, ale gotowanie to jej pięta Achillesa. Udzielam rad telefonicznie, podgląda porady w Internecie, ale nie ma to jak porządna książka kucharska. Ponieważ jest molem książkowym, mam pewność, że książka, jak każda inna, zostanie przez nią przeczytana od deski do deski- a może zaprosi na jakiś pyszny obiad czy deser?

  26. Marta pisze:

    Kochana książeczko! Widzę Cię dzisiaj pierwszy raz na oczy, ale słyszałam o Tobie już niejedno – a to za sprawą mojej siostry, której buzia się na Twój temat nie zamyka 😉 byłabym zaszczycona, gdybyś zechciała właśnie do nas przyjechać i zostać jej mikołajkowym prezentem – poza ogromną radością dla samej obdarowanej, sprawiłabyś również przyjemność wielu brzuszkom, które dzięki Waszej kuchennej komitywie zostałyby nakarmione różnymi przepysznościami 🙂 zapraszam Cię do nas!

  27. Marcin pisze:

    Podarowałbym mojej żonie.
    Obecnie jest ona w trakcie realizacji projektu swojej wymarzonej kuchni.
    Książka, byłaby dla niej tzw. „kropką nad i”.

    Nie ukrywam, że i ja lubię przesiadywać godzinami w kuchni.
    Korzystałbym z niej tak samo często jak i ona 🙂

  28. Monika pisze:

    Ksiazke ABC gotowania najchetniej podarowalabym ….. sobie:) Od niedawna stalam sie prawdziwa Pania Domu – dziecko w drodze, codziennie obiadki itd. Pzyznam, ze to dla mnie nowosc. Gotuje tylko to co potrafie, a chcialabym zaczac ,,bawic sie,, w kuchni:) Dlatego jestem idealna osoba do wyprobowania wszystkich przepisow z ksiazki:)))

  29. Grażyna Kowalczyk pisze:

    Książkę chciałabym podarować mojej córce, która z mężem i moim kochanym wnuczkiem jest daleko ode mnie. Często konsultuje się ze mną w sprawie gotowania.Ta książka byłaby inspiracją do gotowania potraw innych niż dotychczas, a także udoskonaliłaby warsztat kulinarny.Mężowi zaimponowałaby potrawami, a wiadomo iż,,przez żołądek do serca” krótka droga . 🙂

  30. Emilka pisze:

    Marzy mi się książka ABC Gotowania, bo podarowałabym ją mojemu bratu. Może w końcu nie przypali mi garnków!

  31. Grażyna Rutkowska pisze:

    Właśnie ja powinnam mieć taką książkę „ABC Gotowania 3.” w domu, ja jako córka, matka i Babcia, która najwięcej gotuje dla swoich rodziców, swoich dzieci i wnuków. I dlatego, że najczęściej pichcimy w kuchni wraz z Wnusiem Olafem, bo jak sami wiecie być babcią jest bardzo cudowne, zwłaszcza wtedy, kiedy ma się wnuki. Kiedy się ich nie ma, można być babcią dla innych dzieci, które babć swoich nie mają, ale bardzo chciałyby je mieć. Miłość bezgraniczna, serce ogromne, niezmierzona pogoda ducha i uśmiech. Wspólne spędzanie czasu to dla wnuków. Mój Skarbuś strasznie lubi jak wspólnie pieczemy ciasta, ciasteczka, gotujemy, robimy deserki, podwieczorki. Jesienne długie popołudnia, wieczory to więcej czasu dla Wnuków, a mój Wnusio Olaf uwielbia, pomaga w mieszaniu, ugniataniu ciasta i sprawia mu to dużą przyjemność. Gotowanie z dzieckiem przede wszystkim zachęca do poznawania nowych produktów, do próbowania ich smaku, co mnie bardzo cieszy, gdyż coraz więcej różnych nowości polubił, bo kiedy gotujemy, wszystko oddajemy w ręce umysłu- kuchnia fantazji -pełna smaków i zapachów ! Robimy razem ciasta, babeczki, pierogi, kluski leniwe, sałatki, kotlety. Jest to fajne, spędzajmy czas w kuchni kreatywnie, efektywnie i co najistotniejsze, razem z dziećmi. Pozostawiając maluchom zagniatanie ciasta i dekorowanie, możemy przyczynić się do rozwoju ich kreatywności i zręczności. Nie przegapmy tego przeżycia, kiedy widzimy, że wraz z dzieckiem, oczywiście kiedy Ono chce i to lubi, możemy odnieść pierwszy sukces i spędzić z nim wartościowy czas w kuchni. W trakcie gotowania poruszane w rozmowie tematy, zbliżają nas bardzo do siebie. Czego dzieci mogą się nauczyć w kuchni? Mogą poza tym doświadczyć radości z tworzenia czegoś, nauczyć się współpracy z innymi, wzbogacić słownictwo, zdobyć nową wiedzę, A wiec nie przegapmy tego przeżycia, kiedy widzimy, że wraz z dzieckiem możemy odnieść pierwszy sukces i spędzić z nim wartościowy czas w kuchni. Gotowanie może być frajdą, może być miłym sposobem spędzania czasu i na pewno, jest inwestycją w zdrowie dziecka.

  32. ania pisze:

    podarowałabym mojej mamie bo uwielbia gotowac a ja poałaszowac potrawy .

  33. Iza pisze:

    Książkę podarowałabym mojej mamie. Nikt nie gotuje I nie piecze lepiej niż ona. Ta książka przydałaby się jej ponieważ mama gotuje tradycyjnie, nie próbuje nowych przepisów ani nie eksperymentuje jednakże bardzo lubi mało skomplikowane receptury dlatego jestem przekonana, że w tej wspaniałej książce znalazłaby coś dla siebie I na pewno ja bym na tym skorzystała próbując tych pyszności.

  34. Jadzia pisze:

    Książkę podarowałabym mojemu mężowi, aby rozbudzić w nim pasję do gotowania, dodać mu pewności siebie i zachęcić do tego, by częściej spędzał czas w kuchni 🙂

  35. Kinga pisze:

    Książkę ABC Gotowania podarowałbym mojej siostrze, która uwielbia gotować i eksperymentować w kuchni. Obecnie z mężem buduje swój dom i już projektuje swoją kuchnie. Więc taki dodatek w postaci książki będzie dobrym początkiem ich nowego ogniska domowego.

  36. ojejka pisze:

    Książki Mariety Mareckiej stworzyły kuchnie mojej siostry Izy. To na ABC Gotowania uczyła się jak robić kluski leniwe i ciasto drożdżowe i łososia z patelni, oraz przyczyniła się do jej już niemałych umiejętności kulinarnych. 3 część ABC Gotowania będzie dla niej idealnym prezentem do już zaczętej kolekcji. Książki Mariety namawiają Nas do gotowania, do dzielenia się szczęściem i jedzeniem. Do karmienia innych, bo to chyba najważniejsze w tym całym zamieszaniu. To najpiękniejsze, gdy można kogoś nakarmić i do tego – nakarmić naprawdę dobrze!

  37. Książkę „ABC gotowania” podarowałabym oczywiście mojemu wspaniałemu Mężowi bo delikatnie mówiąc średnio radzi sobie w kuchni, a teraz gdy noszę w brzuszku nowego członka rodziny przydałby mi się pomoc w przygotowywaniu posiłków 🙂 Po takiej lekturze na pewno chętniej by mi pomagał i zobaczył, ze to wcale nie jest takie trudne a garnki i patelnie wcale nie gryzą, wręcz przeciwnie gotowanie może być świetną zabawą 🙂

  38. Zanim podaruję prezent staram się osobiście z nim zapoznać. Zaznajomiłem się z recenzją książki i wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Długo nie musiałem się zastanawiać komu przekazałbym miłą i praktyczną niespodziankę – oczywiście, mamie. Nie mam już możliwości codziennego zajadania się „mamusiowymi” obiadkami, zatem, każda okazja jest wyjątkowa. W niedalekiej przeszłości podjęła się gruntownego remontu kuchni, w której może realizować swoje kulinarne pichcenie. Podarunek w formie książki ” ABC Gotowania 3″ zmotywuje do samodoskonalenia się w kwestii kucharzenia – szukania nowych inspiracji na dni wyjątkowe jak i zwyczajne. Każdy mój przyjazd w niedzielne popołudnie zaskoczy mnie wyśmienitym obiadem, a po nim – deser? Jestem przekonany, że w sposób efektywny i praktyczny wykorzysta potencjał owej książki. A być może dzięki moje osobie, uzyska inspirujące „narzędzie” jako nietypowy i ciekawy prezent na Mikołajki.

  39. Monika pisze:

    Sobie, chciałabym podarować sobie 🙂
    Wprowadzić trochę urozmaicenia i świeżości do codziennych dań.
    Brakuje mi trochę pomysłów, dlatego chętnie sprawię sobie taki prezent pod choinkę 🙂

  40. Ania pisze:

    Książkę tę chciałabym podarować mojej kochanej siostrze. Natalia, kiedyś dwie lewe ręce w kuchni, od niedawna zaczyna przekonywać się do gotowania.Moja siostra , kiedyś potrafiła nawet przypalić wodę na herbatę, nawet usmażenie frytek stanowiło nie lada wyzwanie dla niej. Na początku jej drogi w kuchni zostało spalonych kilka garnków, lecz ona i tak się nie poddała i próbowała gotować dalej. Myślę, że powyższa książka byłaby jej niezmiernie pomocna w dalszej nauce kucharzenia. Ponadto książka ta byłaby cudownym prezentem na Mikołajki, z którego Natalia bardzo, ale to bardzo by cię ucieszyła.

  41. Dosia pisze:

    Książkę ABC GOTOWANIA 3 podarowałabym mojej mamie. Dlaczego? Jest tak wiele powodów, że długo by wymieniać, ale postaram się przedstawić te najważniejsze 3 (żeby za bardzo nie przynudzać hehe i nie owijać w bawełnę hehe) :
    1. Moja mama jest wielką fanką Marietty Mareckiej. Obejrzała chyba każdy odcinek jej programu.
    2. Uwielbia gotować. Sprawia jej to ogromną radość lubi eksperymentować, szukać różnych nowinek. Wiadomo nie zawsze wszystko się uda 😉 ale mimo to się nie poddaje i z werwą do garnuszków staje 🙂
    3. Jest dla mnie kimś wyjątkowym, kimś komu oddałabym wszystko i podarowałabym wszystko. Dlaczego więc nie uhonorować tej wspaniałej kobiety tak wyjątkową, dobrze wypieczoną i przyprawioną książką ?

  42. Daria pisze:

    Nie chcę wyjść tutaj na egoistkę, ale książkę tą podarowałabym …samej sobie. Nie to żebym nie była skłonna do obdarowywania bliskich prezentami- wręcz przeciwnie. Tę jednak konkretny prezent chciałabym sama dostać, a dlaczego? Dlatego, żeby nikt inny nie pomyślał kiedyś o takim prezencie dla mnie, czyli żebym mogła wszystkich zaskoczyć poprawą swoich umiejętności kulinarnych.

  43. Marzi pisze:

    podarować chciałabym mojej koleżance która dopiero co wyszła za mąż – zawsze mówiła że nie ma komu gotować także uważam że teraz to już na pewno będzie miała komu, na dobry początek taka książka byłaby najlepszym prezentem no i przy okazji ja też bym zaczerpnęła jakieś przepisy, kto wie może wspólnie coś ugotujemy dla naszych mężów:)

  44. pa2ul pisze:

    Książkę podarowałabym mojej kochanej sąsiadce, która uwielbia siedzieć w kuchni. Ostatnio testujemy we dwie sporo nowych przepisów. Taką książką chciałabym się jej odwdzięczyć za to, że tak wspaniale poświęca czas mojej córce. Nie ma swoich prawnuków, więc kocha i otacza troską moją córcię. Myślę, że taka książka byłaby idealnym prezentem pod choinkę.

  45. Janosz pisze:

    Komu?
    Mojej żonie. Choć powinienem powiedzieć wrednej babie, która mi dziś zrobiła na obiad spaloną pierś z kurczaka i niezjadalne puree.
    Tak naprawdę to kocham ją najmocniej na świecie. I chciałbym aby i mi gotowała najpyszniej na świecie i szukam książki, która ją zainspiruje do spędzenia w kuchni tyle czasu co maluje paznokcie codziennie 🙂 Pomocy !:-)

  46. TasiaPelasia pisze:

    Podarować?
    Jestem samolubem. Gotuje i pochłaniam smaki. I chętnie sie wkrótce podziele moimi ciuchami, które robią się ciasnawe, ale przepisami na pryszności to nigdy 🙂
    Marzę o tej książce!

  47. kalcia1998 pisze:

    Książkę ABC Gotowania 3 podarowałabym mojemu chłopakowi, aby mógł nie zaskoczyć nowymi smakami i by rozwijał się kulinarnie 🙂

  48. Radosław Z pisze:

    Książkę podarowałbym mojej żonie.
    Uwielbiamy razem gotować i przeważnie szukamy przepisów internecie.
    Z chęcią korzystalibyśmy z wypróbowanych i świetnych przepisów z tej książki.

  49. aneczkaa006 pisze:

    Ksiażkę ABC gotowania podarowałabym swojej szefowej. Pracuje w gastronomii w hotelu. Przychodząc rano do pracy na śniadania widzę swoje szefostwo jak jedzą. Potem widzę ich na obiedzie i kolacji. Nie wiem czy dla szefowej nie chce się gotować czy nie potrafi ale podarowałabym jej tą książę na święta. Zawsze robią wigilię dla pracowników i dają nam prezenty. A ja bym podarowała jej tą książę. Może troszkę zasugerowałabym żeby w końcu coś ugotowała dla męża i córki. Może wtedy troche mniej by przychodzili jeść na restaurację i byśmy trochę od nich odpoczęli

  50. Aneta pisze:

    Nie wiem z jakich powodów robicie to Wy, jednak ja blog śledzę ponieważ jestem totalnym laikiem. Chcę, naprawdę chcę się nauczyć tak smacznie i (przede wszystkim ładnie) gotować, zaskoczyć na święta bliskich, córkę jednak nie umiem, po prostu nie umiem. Nie wychodzi mi a bardzo bym chciała.
    Książkę podarowałabym sobie, pierwszy raz w życiu zrobiła bym prezent dla samej siebie ale może dzięki niej moi bliscy przestali by jeść zakalce, schabowe, rosół i pomidorową na zmianę a święta w tym roku były by nie tylko piękne ale i smaczne 🙂

  51. Anna P. pisze:

    Myślę, że taka książka to idealny prezent dla mojego chłopaka. W końcu ugotuje mi coś pysznego 🙂

  52. Gabi pisze:

    Książką „ABC gotowania” chciałabym obdarować moją mamę. Mocno chcę tutaj podkreślić, że jest świetną kucharką, jak to każda mama, jednak jej przepisy są bardzo czasochłonne, są oczywiście tradycyjnymi przepisami kuchni polskiej. Chciałabym, żeby moja mama miała więcej czasu dla siebie, a przy tym jej kuchenne dzieła sztuki były kolorowe, smaczne i szybsze niż te dotychczas. Z telewizji wiem, że ABC gotowania dostarcza tego wszystkiego 🙂

  53. żoncia6 pisze:

    Ja najchętniej podarowałabym tę książkę mojemu mężowi i to wcale nie dlatego, że jest wybitnym kucharzem. Raczej nazwałabym go wybitnym degustatorem 😉 Mam nadzieję, że dzięki niej nauczy się pysznie gotować i razem będziemy mogli delektować się wspólną kolacją, a przy okazji trochę doceni jak wspaniałą ma żonę 🙂

  54. Karolina pisze:

    Książka byłaby idealnym podarunkiem – świątecznym i bez okazji – dla mojej siostry Kasi, która zawsze chciała świetnie gotować, lecz tak samo często brakowało jej chęci. Wierzę, że „ABC Gotowania 3” mogłoby nie tylko zachęcić ją do spróbowania swoich sił w kuchni, lecz również do rodzinnej zabawy między piecem a miskami.

    • Kinga pisze:

      Książkę podarowałabym Mamie. Oby dwie lubimy eksperymentować w kuchni – czasem wychodzą naprawdę przepyszne rzeczy! Inspiracje posiłków zawarte w książce ”ABC Gotowania 3” z pewnością przydadzą nam się w kreowaniu gustu kulinarnego. Dzięki tej książce chwile spędzone w kuchni w czasie wspólnego gotowania będą cudowne, a dom wypełni się aromatem przyrządzanych dań. Z pewnością książka będzie powodem do rozmaitych rozmów na temat przepisów, przebiegu całego gotowania – również przy rodzinnym stole gdzie towarzyszą nam przepyszne dania. Mam nadzieję, że rodzince przypadną do gustu dania, a Mama ucieszy się z prezentu mikołajkowego.

  55. Siostra Klaudia pisze:

    Chętnie dałabym taką książkę w prezencie mojemu bratu. Krystian niedawno poszedł na studia, wyprowadził się z domu, w którym mama zawsze pamiętała o ciepłym i smacznym obiedzie. Teraz niestety musi sobie radzić sam. Dlatego potrzebne mu pewne źródło inspiracji. Myślę, że z chęcią by skorzystał ze smacznych przepisów i trafnych porad. Nigdy nie interesował się gotowaniem, a może ma ukryty talent i oryginalny smak? Ponoć mężczyźni są świetnymi kucharzami, czas sprawdzić jak ta kwestia wygląda u niego. Musi tylko zacząć (powiedzieć A…). Z pewnością bym zaskoczyła go takim prezentem. A o to przecież chodzi w dawaniu upominków.

  56. Natalia pisze:

    Książkę chciałabym podarować mojej babci. W życiu ma wszystkiego pod dostatkiem, przeżyła wiele ciekawych rzeczy i niczego jej nie brak, jest spełniona, ale gotowanie to jej pasja którą ciągle mimo wieku i doświadczenia rozwija. Chciałabym ją w tym wspomóc i uszczęśliwić.

  57. Marta Z pisze:

    Baaaardzo chętnie podarowalabym tę książkę mojemu partnerowi, żeby mógł mnie zaskakiwać przepysznymi daniami, własnoręcznie przygotowanymi przyprawionymi dodatkowo nutka uczucia i serca ❤️ ….aż mi ślinka poleciała tak się rozmarzyłam

  58. Gosia pisze:

    Ja książkę podarowałabym mojej siostrze!
    Jej ogromną pasją jest gotowanie, pieczenie i wymyślanie nowych przepisów 🙂
    A od kiedy urodziła się jej córeczka, która aktualnie ma już dwa latka bardzo dużo gotuje i piecze! Dla tej małej każdego dnia piecze chlebek, albo bułeczki, które tamta wcina ze smakiem!
    A dodatkowo kierunek studiów jaki kończyła to technologia żywności i żywienia, dlatego ta książka byłaby idealnym prezentem dla mojej siostry 🙂

  59. Bartek pisze:

    Książkę podarowałbym mojej siostrze, która w tym roku wyprowadziła się z domu rodzinnego by zamieszkać z mężem. Kuchnia jest sercem każdego domu więc myślę, że ta wspaniała książka byłaby świetnym prezentem, który pomógłby jej w organizacji pracy i wspomógł w doskonaleniu sztuki kulinarnej, a co za tym idzie w podtrzymywaniu żaru „ogniska domowego”.

  60. Magdalenka pisze:

    Książkę chciałabym podarować mojej bratowej, ponieważ chciałabym ją zachęcić do gotowania obiadków dla swojego synka. Powiedziała mi ostatnio, że nie ma dostępu do fajnych przepisów wiec nie gotuje dla niego ratując się słoiczkami. Wiem, że potrafi gotować bo codziennie pichci dla swojego męża. Książka po ilustracjach i przepisach zachęca do gotowania. Chcę jej sprawić radość na Święta.

  61. Paulina pisze:

    Książkę zachowałabym dla siebie. Często jest tak, że gdy mąż zapyta co na obiad i w odpowiedzi usłyszy danie to jego odpowiedź brzmi „ZNOWU?!”. Dlatego myślę, że książka jak najbardziej by się przydała, żeby mąż był zadowolony:)

  62. Kamila pisze:

    Książka byłaby idealnym prezentem dla mojego męża i świeżo upieczonego taty. Niedawno urodził się nam słodki synek. W związku z tym że jest bardzo wymagającym niemowlakiem i nie pozwala się mamie odstąpić na krok, mąż zadeklarował przejęcie części obowiązków domowych. Jednym z nich jest właśnie kucharzenie. Postanowił podjąć wyzwanie bez wcześniejszego doświadczenia. Do tej pory parzyl tylko kawę ☺ Książka była by dla niego pomocą i zarazem wielką inspiracją z dodatkową instrukcja obsługi. Nie dość że nauczył by się jak gotować to jeszcze wiedziały co gotować. Idą święta i spodziewamy się dużo gości. Każdy chce poznać nowego członka rodziny. W związku z tym Książka pomogła by zadowolić podniebienia całej rodziny i przede wszystkim żony a najedzona żona to dobra żona ☺

  63. Agniecha pisze:

    Komu chciałabym ją podarować? Swojemu chłopakowi, który od kiedy mieszkamy razem upichcił mi jajecznicę na szynce ;> Po przygotowywaniu obiadów co dzień, składających się z zupy i drugiego dania, maaaaaaaarzy mi się, aby to ktoś dla mnie przygotował coś bajecznego 🙂 Mam nadzieję, że tak książka by pomogła.

  64. kici87a pisze:

    Książkę „ABC Gotowania 3” zostawiłabym sobie i mojemu partnerowi, ponieważ oboje lubimy gotować, ale najlepiej gotowanie wychodzi nam razem. Sprawia nam to przyjemność i dużo zabawy, bo wspólne gotowanie uczy nas korzystania z każdej chwili i cieszenia się z każdej minuty i sekundy spędzonej razem. Jak to mówią gotowanie zbliża jeszcze bardziej. Oboje uczymy się gotować i bardzo lubimy testować nowości kulinarne, dlatego ta książka ucieszyła by Nas bardzo.

  65. Natalia pisze:

    Nareszcie znalazłam książkę idealną dla mojego znajomego, który niedawno otworzył restaurację 🙂 Rozpoczął bardzo poważną przygodę z gastronomią.Nie wszystko jeszcze „hula” jak trzeba. ABC gotowania pozwoli zarówno koledze jak i jego ekipie kucharzy poznawać tajniki kuchni i mam nadzieję, że będą najlepsza restauracja w mieście 🙂

  66. Magda pisze:

    Pewnie zabrzmi to banalnie, ale podarowałabym go mamie. Dlaczego? Moja mama nie korzysta z internetu. Wszystkie przepisy które zna to te które nauczyła się od własnej mamy, lub sprawdzone z różnych książek. Kocha ona gotowanie. Wiem, że sprawiło by to jej ogromną radość. A widzę, że ta książka jest bardzo dobra, więc ja też bym na tym skorzystała. 😀

  67. Krystian pisze:

    Książkę podarowałbym mojemu dziadkowi, który jest zapalonym kucharzem amatorem. Stale stara się zaskoczyć czymś nowym babcie, która o kuchni ma dużą wiedzą. Utrudnia to mojemu kochanemu dziadkowi zadanie, dlatego jestem pewien, że z tą książką będzie mu o wiele łatwiej i sam niejednokrotnie skosztuje pysznych dań, które dzięki tej książce przyrządzi mi dziadek oraz z pewnością babcia, które również zainteresuje się lekturą 🙂

  68. Paulina pisze:

    Mój partner niedawno odkrył w sobie duszę kucharza. Próbuje różnych eksperymentów w kuchni, czasem wychodzą z powodzeniem, a czasem niestety nie 🙂 Myślę, że książka ABC gotowania w idealny sposób mogłaby wprowadzić go w świat kuchni, poznałby ciekawe przepisy i tajniki gotowania. Byłby to idealny prezent świąteczny, a radości podczas próbowania wykonanych dań z książki byłoby naprawdę wiele! 🙂

  69. zośka pisze:

    Oczywiście mojej córeczce , która nie wpuszcza mnie samej do kuchni tylko zawsze musimy gotować razem.Jakie byłoby jej zdziwienie gdy dostałaby taką książkę od Mikołaja.

  70. kuki1234 pisze:

    Ksiązkę podarowałabym mojej mamie! Ona uwielbia gotować! To jej pasja. Na pewno ucieszyłaby się z tego prezentu. Kuchnia to miejsce gdzie przebywa non stop. Gotuje, piecze robi to wszystko z wielką pasją. Myślę, że sprawiłabym jej ogromną przyjemność takim prezentem.

  71. Beata pisze:

    Książkę podarowałabym siostrze, która uwielbia gotować dla swoich dzieci: Zosia 5 lat i Jan 7 lat. Oraz dla dzieci, które uczą się od mamy i pomagają w pracach kuchennych.

  72. Edyta M pisze:

    Chciałabym tę książkę podarować mojej babci Marysi. Od niedawna mamy wspólną pasję – gotowanie. Babcia co tydzień w sobotę dzwoni do Radia Fara i podaje swoje przepisy. Nic z tego nie ma, dlatego chciałabym, żeby teraz ona dostała coś od kogoś za dzielenie się swoimi pomysłami na dania.

  73. Kasia Sołtys pisze:

    Książke ABC Gotowania 3 chciałabym podarować sobie. Obiecałam mężowi, że w nowym roku nauczę się gotować, poza tym uważam, że taka umiejętność przyda mi się ot tak, dla siebie. Książka jest tak ciekawie napisana, przepisy dokładnie objaśnione, więc wierzę, że uda mi się dotrzymać obietnicy 🙂

  74. Ada pisze:

    Książkę podarowalabym mojej teściowej Basi z okazji barborki. Uwielbia gotować i testować nowinki , przepisy inobdarowuje nas swoimi przepysznymi daniami. Napewno bylby to trafiony prezent.

  75. Ewelina pisze:

    Moja przyjaciółka niedługo wychodzi za mąż, jak sama twierdzi do gotowania się nie nadaje. To prawda, próbowałam jej wynalazków. Jednak obiecała wtedy jeszcze chłopakowi, że jak się jej oświadczy to się nauczy gotować. Ten etap mają już za sobą i chętnie bym jej podarował taką książkę aby mogła dotrzymać słowa swojemu przyszłemu mężowi i kiedyś przygotować wyśmienitą kolację dla niego 🙂

  76. paulina pisze:

    Książkę ABC gotowania 3 chciałabym podarować sobie, sobie i jeszcze raz sobie 😛 póki co moje zdolności kulinarne nie są zbyt wielkie, a taki prezent mógłby je znacznie poprawić. Mąż na pewno by się cieszył wraz ze mną 😉

  77. Katarzyna pisze:

    Książkę podarowałabym mężowi. W styczniu urodzi się nam dziecko i to wtedy mąż będzie rządził w kuchni. Przyda mu się wsparcie w postaci książki.

  78. Minia pisze:

    Wygraną książkę chce podarować mojemu mężowi. Za każdym razem, gdy robię coś w kuchni zawsze mi pomaga i sam próbuje zrobić coś pysznego. Już niebawem zostaniemy rodzicami więc ta książka ułatwiła by mu gotowanie dla naszej rodzinki. Wierze w jego umiejętności a książka sprawi, że na bierze więcej wiary w swoje umiejętności.

  79. Agnieszka pisze:

    Najchętniej książkę podarowałabym mojemu dorastającemu synowi. Czas liceum to „ostatni dzwonek” przed dorosłością i studiami , tym bardziej ,ze ostatnio jego bliska koleżanka zasugerowała mu ,ze mógłby się nauczyć gotować . Miałabym wtedy podwójne argumenty żeby go „zaciągnąć” do kuchni

  80. Beata pisze:

    Książke ABC gotowania podarowałabym… samolubnie sobie! Nic w życiu nie sprawia mi większej radości niż rodzina i gotowanie! Dlatego chciałabym ją sobie dać na święta, aby moim bliskim dać coś więcej niż kartki w książce, ale wspaniałe dania. Dwa w jednym. Wilk syty i owca cała.

  81. Mateusz Wąsik pisze:

    Ja podarowałbym ją mojej mamie, która nie bierze zwolnień lekarskich, wychodne ma czasami, a jak już się zdarzy, to jej telefon nie pozwala zapomnieć ani na chwilę, że wyszła z domu. Jest bardzo sprawna i skoordynowana – potrafi jednocześnie wykonywać precyzyjnie kilka czynności. Rozmawia przez telefon obierając ziemniaki bawiąc wnuczka i gotując zupę, oczywiście z włączoną pralką, zmywarką i odkurzaczem gotowym do akcji. Kocha swoją pracę i w tym przypadku nie sprawdza się powiedzenie, że „nie ma ludzi niezastąpionych”. Jej największą zmorą jest brak czasu dla siebie. Stara się wieczorami wykraść jakąś chwilę na relaks i właśnie w takim momencie idealna jest książka. Lubi gotować więc ta książka byłaby idealna.
    mateuszwasiq@gmail.com

  82. Ewelina pisze:

    Witam:) Taką książkę najchętniej podarowałabym mojej Mamie. Jest wspaniałą kucharką, niedzielne obiadki wyczarowane spod jej rąk to czysta i smakowita magia. Uwielbia się inspirować, gdybym nie próbowała jej potraw pewnie uznałabym ją za nałogową zakupoholiczkę kucharskich książek. Jednak wiem co jest w stanie wyczarować i mocno jej kibicuje w testowaniu nowych przepisów. Dlatego właśnie to mojej Mamie podarowałabym powyższa pozycję. Pozdrawiam

  83. Ewa pisze:

    Dzień Dobry! Oj dla mnie byłby dobry, gdyby taką książkę dostał mój ukochany. Tak mi się żali, że ugotowałby coś, ale nie wie za co się zabrać. Teraz tak myślę. Stanąć przed nim z wielką paczuchą owiniętą wstążką. Ten biedak, rozdziera uradowany, i bach! „Koniec wymówek” – mówię i sięgam po fartuch kuchenny 😀

    Pozdrawiam serdecznie i życzę samych smacznych dań.
    Ewa | e.merody@gmail.com

  84. sylwia.wk pisze:

    Zdecydowanie mężowi. W tygodniu brak czasu ale gdy nadchodzi weekend ja smacznie śpię budzą mnie zapachy. Mąż w sobotni ranek ok.6 idzie na plac na zakupy a od 7 zaczyna podboje kuchenne, śniadnie, i przygotowanie weekendowego obiadu. Ta książka była by pomocą jak i inspiracją dla niego.

  85. marionzzz pisze:

    Nie będę codziennie w kuchni stała i ciągle gotowała!!! Bunt…dla męża więc tą książkę poproszę żeby się w końcu gotować nauczył! Bo zawsze ma tylko chęci
    i tylko mówi, że gotowanie go tak kusi i nęci ale czasu brak, natchnienia, do odczuwania smaków odpowiedniego podniebienia! Dość wymówek, niech ma pretekst gotowy,
    że własna żona obrażona zaprasza Go wraz z Marietą do gotowania Pieczenia, nadziewania, miksowania, mieszania! Niech nie myśli, że wszystko samo się robi! A zakupy do domu „wróżka” przynosi…! 😉

  86. Martyna Ka. pisze:

    Książkę podarowałabym mojej starszej siostrze, które wkrótce wybywa „na swoje”. Jej największym problemem jest właśnie gotowanie. Dziewczyna lubi to robić…, lecz jej nie wychodzi. 😀 Zdaje się, że to dlatego, iż wszystko robi na szybko i bez myślenia (jej kolejny największy problem to roztrzepanie)! Myślę, że mając taką książkę pod nosem, stałaby się prawdziwą szefową kuchni! 🙂

  87. benia pisze:

    Najchętniej Waszą książkę podarowała bym bratowej .żonie mojego brata ,który z zawodu jest kucharzem i umie gotować , z jego żoną już nie bardzo . żeby w końcu się zmobilizowała i zaczęła piec ciasta i pitrasić nowe rzeczy .Które z chęcią bym u nich zjadła na święta lub na kawie. wykonane jej ręką.a ma dobre serce. więc ciasta w jej wykonaniu były by pyszne.Dziekuję

  88. estera pisze:

    Tę książkę podarowałabym sobie, ale jednocześnie byłoby to prezetnem dla mojego chłopaka. Nigdy nie mieszkaliśmy razem, A od grudnia własnie będziemy mieszkać… tu pojawia się problem, bo zaczęłam już się stresować i spisywać różne przepisy z internetu. Nie czuje się dobrze gotując, nie dlatego że nie lubie, tyko dlatego że nie umiem. Zawsze cos mi wychodzi źle. Chciałabym móc ugotować mu obiad, i wiedziec ze bedzie zachwycony jego smakiem. Świetnie umiem za to śpiewać, ale obawiam się że mój mężczyzna się tym nie pożywi fizycznie,a tyko duchowo 🙂 Więc takie ABeC-adło gotowania zdecydowanie by było idealnym prezentem dla mnie:)

  89. MAGDALENA pisze:

    Chciała bym podarować książke ABC mojej babci poniewarz wkłada serce do gotowania i jest miłośniczką gotowania bardzo dobrze gotuje i jest dobrym nauczycielem gotowania

  90. Kasia S pisze:

    Książkę ABC gotowania chciałabym podarować mojemu młodszemu bratu. Zaprezentowany tytuł będzie bez wątpienia przydatny młodemu studentowi. Mam nadzieję, że dzięki trikom, poradom i przepisom nie będzie głodował. Chciałbym aby nauczył się podstaw kulinarnych. To idealny prezent na start w dorosłe życie!

  91. Kaja Magdalena pisze:

    Chciałabym podarować tę książkę mojej młodszej siostrze. Jest między nami 6 lat różnicy wieku, kiedyś miałyśmy bardzo trudną relację między sobą. Nie umiałyśmy się porozumieć. Wszystko zmieniło się w tym roku, w wakacje, kiedy przyszło nam razem zamieszkać. Mama robiła w domu remont, moja siostra w tym czasie zamieszkała u mnie. Od pierwszego dnia wspólnego mieszkania, pierwszego obiadu, pierwszego wspólnego piwa, złapałyśmy świetny kontakt. Wspólnie gotowałyśmy – ja jestem kucharzem – siostra uczyła się ode mnie sztuczek kulinarnych i prostych przepisów na smaczne i lekkie dania. Jula ma teraz 18 lat, jest w wieku, kiedy obsesyjnie dba o linię, uczy się do matury, przygotowuje się do dorosłego, samodzielnego życia. No właśnie… Tak mało czasu zostało nam by wspólnie cieszyć się sobą i relacją, która narodziła się w wakacje. W maju, zaraz po maturze, moja mała siostrzyczka wyprowadza się wraz ze swoim chłopakiem do innego miasta, prawie 200 km ode mnie. Zaczną studia. Będzie mi brakowało towarzystwa jej i jej fantastycznego chłopaka, bo „szwagier” trafił mi się klawy. Chciałabym aby książka „ABC Gotowania 3” była prezentem od siostry dla siostry. Od starszej siostry dla młodszej siostry na nowy start w życiu. Żeby mogła czerpać inspiracje na fantastyczne dania, którymi będzie karmić swojego wybranka… a także mnie, gdy będę ich odwiedzać. Pragnę dać jej coś co będzie jej się kojarzyło ze mną, na pamiątkę. A fajna książka z przepisami, od siostry kucharki, to idealne połączenie. Pozdrawiam.

  92. mika19 pisze:

    Bratowej
    Jest dziewczyną
    z wesołą miną, która poznaje ten dziwny świat już parę ładnych lat.
    I tak o sobie może mówić cytuję:
    Energii mi nie brakuje,
    sporo czasem podróżuję.
    Lubię wesołą zabawę
    bardziej niż mocną kawę.
    Otwarta jestem na ludzi,
    chcę pomóc każdemu w trudzie.
    Moim marzeniem jest,
    by ludziom żyło się the best.
    Umiem się bawić ze wszystkimi,
    przy każdej muzyce.
    Nade wszystko jednak chcę
    brać od życia jak najwięcej.
    Nadzieję mam, że to co złe
    szybko na dobre
    odmieni się.
    Wierzcie mi,
    przyznaję Wam skrycie,
    że bardzo kocham życie!!!!

  93. Karolina pisze:

    Książkę ABC Gotowania 3 chciałabym podarować mojemu chłopakowi, ponieważ ma chęci do robienia czegoś pysznego, ale często brakuje mu pomysłu. Uważam że to by był idealny prezent dla nas oboje, gdyż on mogły zacząć gotowac a ja miała bym chwile wytchnienia. Wiadome jest ze każda z nas chciałaby wrócić i zastać kuchnie pełną jedzenia

  94. Wiki pisze:

    Książkę tę podarowałabym chyba sama sobie. Dlaczego ? Nie da sie ukryć nie jestem mistrzem kuchni. A chcialabym zaskoczyc bliskich.ta książka ma tyle inspirujacych przepisow, z dokładną instrukcja ich wykonania,że może tym razem tym vo jest na talerzu wyczarowalabym usmiech na twarzach rodziców. Co więcej książka ta to nie tylko przepisy ale także organizacja pracy,która takiemu roztrzepańcowi jak ja jest bardzo potrzebna. Podsumowując miło by było sprawic dziękidtej książce tak wykwitną niespodziankę tym których się kocha ☺

  95. Wiki pisze:

    Książkę tę podarowałabym chyba sama sobie. Dlaczego ? Nie da sie ukryć nie jestem mistrzem kuchni. A bardzo chcialabym zaskoczyc bliskich.Ta książka ma tyle inspirujacych przepisow, z dokładną instrukcja ich wykonania,że może tym razem tym co dzięki tej książce jest na talerzu wyczarowalabym usmiech na twarzach rodziców. Co więcej książka ta to nie tylko przepisy ale także organizacja pracy,która takiemu roztrzepańcowi jak ja jest bardzo potrzebna. Podsumowując miło by było sprawic dzięki tej książce tak wykwitną niespodziankę tym których się kocha ☺

  96. Czesiu ^^ pisze:

    Witam
    Moją propozycją na podarowanie książki ABC Gotowania 3 jest nikt inny jak Moja Najukochańsza oraz Najsłodsza dziewczyna Monisia.Potrafi przyrządzić super xpresowe babeczki w przeciągu 25 min jej specjalnością jest wykonanie przeróżnych dekoracji z przedmiotów codziennego użytku czy też jedzenia np.różczyki motylki z truskawek ogórków marchewek czy też z wykałaczek
    Jest osoba bardzo młodą ambitną i wieloma szalonymi pomysłami każde śniadanie obiad kolacja czy deser zawsze jest eksplozją smaku wykwintnym smakiem oraz osobistą niepowtarzalnym urokiem zwanym dekoracją
    Dziękuje i Pozdrawiam wszystkich uczestników konkursu

  97. Magda pisze:

    książkę podarowałabym mojemu mężowi. Niedługo wracam do pracy po urlopie macierzyńskim i mój mąż będzie zmuszony do nauczenia się gotowania:) do tej pory umiał zagotować wodę czy zrobić jajecznicę 😉 taka książka to byłby dla niego skarb, przy okazji prezent pod choinkę i szkoła gotowania

  98. Ewelina pisze:

    Książkę podarowałabym mojej przyjaciółce. Z uwagi na to że mieszka daleko mamy kontakt jedynie telefoniczny. Książka byłaby dla niej wspaniałym prezentem i wywołałaby falę wzruszenia, podczas otwierania przesyłki/prezentu. Jako młoda mama na pewno zaczerpnęłaby z niej kilka przepisów, które mogła by przyrządzać swojej córeczce.

  99. Teresa pisze:

    Książkę chciałabym podarować mojemu synowi. Często wyjeżdża służbowo, pracuje do późna, a potem rozmyśla co zjeść na kolację. Nie zawsze potrafi zrobić to na co ma ochotę. Wówczas telefonuje i prosi o przepis i praktyczne wskazówki jak to zrobić.Taka książka by mu ułatwiła
    i pomogła nabierać doświadczenia w kuchni.

  100. Edyta pisze:

    Tę cudowną książkę chciałabym podarować swojemu mężowi. Może wreszcie coś mi zaserwuje 🙂 Książka z pewnością wywoła uśmiech na jego twarzy 🙂

  101. Ania Helenka pisze:

    No cóż, podarowałabym ją… sobie, a co. 🙂 Pokładam wiarę w tym, że może dzięki tej książce to, co gotuję, byłoby w końcu zjadliwe. 🙂
    Pozdrawiam!

  102. Marta pisze:

    Choć w mikolajki są imieniny mojego męża to niestety nie on dostałby ta ksiażkę. Mogłoby to generować u niego chęć gotowania a tego byśmy nie chcieli (piszę w imieniu całej rodziny). Moj mąż stara sie być na każdym kroku idealny do tego stopnia, że jeśli postawi garnek na palniku kuchenki to on musi tam stać idealnie, tak, żeby ogień muskał go równomiernie z każdej strony. Kuchnia podczas gotowania musi być idealnie czysta, potrawy idealnie ciepłe, idealnie doprawione, idealnie porcjowane… itd. Wolałabym nam tego oszczędzić 😉
    Ksiażke wręczyłabym swojej siostrze, która dopiero co urodziła dziecko, potrzebuje świeżych pomysłów na posiłki dla rodziny, dla siebie ze względu na dietę po cesarskim cieciu, dla swojego męża, który chodzi na siłownie a w domu po godzinach dźwiga swoje małe szczęście oraz dla średniego pieska i małego kotka 🙂 Książa z pewnościa pozwoliłaby znaleźć jej chwile dla siebie i dostałaby honorowe miejsce przy rodzinnym stole 😉

  103. Agata17ko pisze:

    ABC Gotowania 3 – na pewno Mojej Mamie się śni
    uwielbia gotować i robi różne pyszności
    ale cały czas szuka nowości!
    W internecie buszuje, nowych przypraw próbuje
    A nas niezwykłościami na talerzach szokuje!
    To będzie dla niej prezent doskonały
    A w naszej kuchni będą cuda się w święta działy!

  104. Marat pisze:

    Książkę podarowałabym… mojej siedmioletniej córce. Zawsze lubiła pomagać mi w kuchni ale odkąd nauczyła się czytać każdą wolną chwilę spędza na poszukiwaniu nowych przepisów które pod naszym okiem wykonuje. Dział organizacja pracy bardzo pożądany bo to twórczy huragan, nie mniej twórczy sprawia że przymykamy na to oko.
    Niestety, gotowania przez Zosię to łzy i rozczarowania, kiedy bardzo chce coś zrobić już, a okazuje się że składniki są tak wyszukane, że oznaczają wyprawę nie tylko do marketu ale do kuchni świata. 50 km od nas, autobusem, brrr. ABC gotowania 3 to najwspanialszy prezent mikołajkowy, pozwalający zabłysnąć przed świętami.

  105. mama Bożena ;) pisze:

    Książkę ,,ABC GOTOWANIA 3’’ z przyjemnością podarowałabym mojej córce Martynie, która nie dziedziczyła po mnie zamiłowania do gotowania w związku z czym dziedzina, którą ja uwielbiam, dla niej jest nieodkryta niczym kosmos. 😉 Dzięki tej książce będzie miała okazje przejść krok po kroku sposób przyrządzenia przeróżnych dań, a co za tym idzie świeżo upieczona mężatka zapunktuje u swojego lubego, który jest smakoszem. Nie bez powodu mawiamy ,,Przez żołądek do serca’’, dlatego chciałabym aby córka przestała postrzegać gotowanie jako karę, a nauczyła się, że początkowo potrzebne są przepisy i dokładność, lecz w momencie kiedy zacznie odnosić sukcesy i czuć się pewniej, będzie mogła zacząć czerpać z tego radość i zacząć eksperymentować.

  106. karolina27 pisze:

    Chciałabym podarować książkę ABC Gotowania 3 mojej kuzynce. To młoda dziewczyna, która niedawno zaczęła samodzielne życie. Wyprowadziła się do innego miasta, bo tam studiuje. W październiku królują u niej kanapki z żółtym serem, grzanki z żółtym serem i jeszcze czasem zapiekanka z sera. W listopadzie widok sera powoli przyprawia ją o gęsią skórkę, a pod koniec już wiadomo trzeba nauczyć się gotować. Na śniadanie starczy jogurt, ale już obiad, przynajmniej raz na tydzień, trzeba zjeść porządny. Jedno jest pewne, że nie można szybko się poddawać. Tu właśnie z pomocą przyszłaby książka ABC Gotowania 3. Przepisy Mariety pokazują, że jedzenie nie musi być rutyną i mechanicznym wyborem z pozornie ograniczonego zestawu produktów znalezionych w lodówce. Warto, choćby dla ucieczki od codziennych kanapek, znaleźć odrobinę czasu na przygotowanie czegoś dobrego, a przy tym nie tracić zbyt wiele czasu. I jakoś tak niespostrzeżenie studencka kuchnia starałby się przypominać tą domową i normalną kuchnię, a przede wszystkim smaczną….

  107. Adrianna pisze:

    Książkę podarowałabym mojemu przyszłemu mężowi. Ma on niesamowity talent kulinarny ale jest… leniuchem i nie chce mu się gotować, choć drzemie w nim ogromny potencjał. Może w tej książce znalazłby wiele inspiracji i dał się ponieść kulinarnym emocjom. Wiem, że wyczarowałby wspaniałe dania. 🙂

  108. Dagmara pisze:

    książkę chciałabym podarować mojemu 7latkowi ponieważ jest mega smakoszem ale nie je byle czego, gustuje w nietypowych daniach ale robi też pierwsze kroki w gotowaniu, więc myślę że ta książka jest idealna dla nas

  109. mysiowa pisze:

    Mamy od pewnego czasu w rodzinie Anetkę-szwagierka mojego brata. Jest pewną siebie perfekcjonistką z zacięciem pedagogicznym.
    Dobra dziewczyna, ale gotowanie, pieczenie w jej wydaniu to jak dekor porcelany wykonany przez kowala.
    W przepisie było „dodaj 3/4 margaryny”, więc Anetka pomyślała „3 będzie jednak za mało; dam 4 będzie lepsze”.
    Gdy w przepisie na sernik było „dodaj budyń” to Anetka ugotowała do i potem dodała do masy.
    Gołąbki w jej wykonaniu są tak mocno poowijane nicią, by się nie rozpadły, że potem jest trzeba siedzieć z nożyczkami przy obiedzie.
    Jednakże uczy się dalej….
    Prace w ogródku wykonuje wspaniale więc nie możliwe, by nie złapała drygu w kuchni.

  110. ania_jukej pisze:

    Tę wspaniałą książkę pt. „ABC Gotowania 3” podarowałabym samej sobie. Nie, nie jestem zachłanną egoistką, która wszystko chce dla siebie. Pomyślałam po prostu, że dzięki niej, mogłabym upitrasić wiele wspaniałych potraw dla moich bliskich.
    Albo nie. Książkę podarowałabym mojej teściowej. Odwiedziła mnie ostatnio z torbą swoich ubrań i mówi do mnie: „Kochanie, ja ostatnio trochę schudłam i te ubrania dosłownie na mnie wiszą. Na Ciebie będą w sam raz…” (Jasne, chciałaby).
    Ale skoro była tak miła i mi je podarowała, to ja chciałabym podarować jej tę książkę. Z dobrego serca i w trosce o nasze podniebienia 🙂

  111. Reginos pisze:

    Książkę ABC Gotowania chciałabym podarować mojej synowej. Jest młodą gospodynią, która lubi gotować różne potrawy i piec ciasta, lubi ”eksperymentować” w kuchni i z tej książki mogłaby się dużo nauczyć. Ja gdy zaczynałam gotować dla męża po ślubie, także uczyłam się z książki kucharskiej dla początkujących, i wiem jak bardzo była mi przydatna. Z książki ABC- gotowanie, mogłaby się nauczyć nie tylko gotowania i pieczenia ale także poznałaby różne ”kuchenne triki” i porady na temat kuchni. Ta książka byłaby idealnym prezentem dla młodej gospodyni.

  112. Ewka pisze:

    Książkę zdecydowanie podarowałabym mojej siostrze. Kilka tygodni temu wyprowadziła się w końcu od rodziców „na swoje”. Niestety jedyne, co potrafi ugotować to makaron z brokułami, więc ta książka szalenie by jej się przydała 🙂

  113. Patrycja pisze:

    Doskonała książka „ABC Gotowania 3” byłaby świetnym prezentem dla osoby, która wkłada całe serce w gotowanie potraw i pieczenie deserów, oczywiście mam na myśli moją mamę.Myślę,że byłby to świetny prezent tuż przed świętami, gdyż na Święta mogłaby ją wykorzystać i byłaby to prawdziwa uczta świąteczna.Moja mama poświęca dużo czasu na szukanie w internecie wyśmienitych przepisów, które mogłaby wykorzystać na obiad czy też inne sytuację oraz ogląda kanał telewizyjny Kuchnia+ (przez co cały czas zajmuje nam telewizor).Gotowanie to jej wielkie hobby, wtedy spada stres a pojawia się radość.

  114. dskorek pisze:

    Na pewno byłby to przepiękny prezent dla mojej dorastającej córki która odkrywa dopiero tajniki gotowania, ale nigdy nie jest zadowolona z moich wskazówek. Jak to mówi są trochę przestarzałe i zacofane, wobec czego często korzysta bardziej z pomocy internetu niż mojej. Ja również na początku moich doświadczeń kulinarnych dostałam książkę i mogłam się popisywać oryginalnymi daniami w moim wykonaniu.

  115. Sara pisze:

    Ilekroć wcześniej podejmowałam się próby gotowania, nigdy nie wychodziło mi to tak dobrze jak mojej mamie,cioci czy babci….
    ”Problem” jest taki, że wszystkie kobiety w mojej rodzinie są wspaniałymi kucharkami.
    Od kilku miesięcy spotykam się z mężczyzną, który widzi we mnie przyszłą żonę, ja przyszłego męża… Nie wie jednak, że ja nie jestem dobrą kucharką…on gotuje świetnie!
    Czeka z niecierpliwością na ten dzień, w którym popiszę się swoimi umiejętnościami kulinarnymi…
    Dzisiaj widzę ten konkurs…
    Przypadek? nie sądzę:)
    Tą książkę chętnie zapakowałabym do swojej świątecznej skarpety, bo sama wiem jak bardzo jej potrzebuję!!!

  116. Oliwia pisze:

    Podarowałabym tą książkę mamie, bo bardzo lubi gotować, a ja bardzo lubię jeść (chyba jak każdy). Byłby to idealny prezent, gdyż mama mogłaby dalej eksperymentować w kuchni, inspirować się nowymi przepisami i doskonalić swoje kucharskie umiejętności, a ja miałabym co próbować (i dwie strony szczęśliwe :)). Do Bożego Narodzenia mama z pewnością nauczyłaby się wiele z tej książki, a na naszym Wigilijnym stole zagościłyby nowe potrawy. Czy tylko widzę same plusy w możliwości obdarowania mojej kochanej mamy tą pozycją? Myślę, że wy też. (P.S. dzisiaj rano spadło troszeczkę śniegu. Gorsza pogoda = więcej czasu w domu = potrzeba nowych przepisów!)

  117. Domininika pisze:

    Książkę ABC gotowania podarowałabym samej sobie ale to co dzięki niej uda mi sie stworzyć moi najbliższym. Gotowanie, pieczenie, przyrządzanie deserow nie było moją szczególną pasją do momentu aż nie pojawiła się chęć przygotowania tego wszystkiego sla innych a zwłaszcza dla mojego wtedy chłopaka, obecnie narzeczonego, a juz we wrześniu 2018 męża! Narazie idzie mi powoli ale mam dużo chęci, a to najważniejsze. Książka byłaby dla mnie wspaniałym prezentem mikołajkowym dzięki któremu ja mogłabym uszczęśliwiać mojego przyszłego męża, bo bardzo lubi jak coś sla niego przygotuje. Pozdrawiam Was ciepło

  118. Klaudia Sosnowska pisze:

    Komu bym ją podarowała?
    Wbrew pozorom, to bardzo trudne pytanie. Bo skąd mam wiedzieć czy bardziej spodoba się osobie, która uwielbia gotować z czystej pasji i miłości do kuchni, osobie dla której przebywanie w kuchni jest czystą pracą zarobkową i niczym więcej, czy osobie która w kuchni radzi sobie jak humanista na rozszerzonej matematyce?
    Muszę to przemyśleć pod względem przydatności. Ileż nowych rzeczy może poznać pasjonat kuchni, który gotował i piekł już chyba wszystko? Czy dla osoby, która gotuje po 8 godzin dziennie i ma tego po dziurki w nosie, będzie to w ogóle trafiony prezent? Po przemyśleniu zostaje mi w takim razie moja przyjaciółka, która śmiało może być nazwana kucharzem jakiego świat jeszcze nie widział.
    Święta to nie tylko czas spędzany z rodziną, strojenie choinki czy ogromne wózki sklepowe wypchane po brzegi rzeczami, które uważamy za niezbędne. To także zbliżający się koniec roku i kolejne próby podejmowania nowych wyzwań. Nowe postanowienia i próba rozpoczęcia wszystkiego od początku. Nowy start.
    Osoba, której chciałabym podarować tą książkę, co roku wśród postanowień wymienia naukę gotowania, jednak wychodzi tak, jak wychodzi, czyli to cud, że jeszcze żyjemy. Dania, które serwuje, gdy ją odwiedzam w większości są niejadalne i po krótkiej degustacji ze strachem spoglądamy na siebie przez następna godzinę, czy i tym razem obędzie się tylko z kilkudniową niestrawnością czy okaże się, że zabraknie nam szczęścia i wylądujemy w szpitalu z zatruciem pokarmowym.
    Myślę, że dzięki tej książce nasze męki w końcu mogłyby się skończyć. Dobrze opisane przepisy i zdjęcia poszczególnych etapów. Nie bardzo jest nawet gdzie coś zepsuć po drodze. Wierzę, że dałaby radę z pomocą ABC Gotowania 3 upichcić w końcu coś co nie tylko będzie można zjeść, ale też powiedzieć, że było dobre.

  119. Aneczka pisze:

    Tę oto książkę podarowałabym mojej koleżance z pracy ,która jest zapaloną fanką Mariety Mareckiej .Może jak dostanie tę książkę to zlituje się nade mną i ugotuje mi coś pysznego, bo ze mnie to jest beztalencie jeśli chodzi o gotowanie ;D

  120. Ania pisze:

    Oj, mój mąż byłby mega zadowolony z posiadania tej książki. On uwielbia gotować, a ja uwielbiam patrzeć na niego w kuchni, gdy sprawdza kolejny nowy przepis.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *