Placuszki dyniowe z pietruszką

placuszki dyniowe z pietruszką

Czy znacie minę dziecka, kiedy dostaje fajną zabawkę? Ten zachwyt na twarzy, oczy jak 5 zł i wielki banan od ucha do ucha? Tak wyglądam ja, kiedy otrzymuję w prezencie fantastyczne ogrodowe dary, jak kawał pysznej dyni, cukinię czy słodkie śliweczki 😉 Szkoda, że powoli kończy się sezon dyniowy, wiec warto jeszcze korzystać w tego dobrodziejstwa 🙂 Ja zamroziłam już paczuszkę z puree, zimą coś z niej upichcę, może kopytka, ciacho lub budyń, zobaczymy 🙂 Dziś zapraszam Was na aromatyczne dyniowo-pietruszkowe placuszki 🙂

Placuszki dyniowe z pietruszką

Składniki:
1 kg dyni
1 jajko
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżki mąki pszennej
1 łyżka tartego sera morskiego
1 szczypta papryki słodkiej
1 ząbek czosnku
1/2 pęczka pietruszki
1 szczypta soli
1 szczypta pieprzu
masło klarowane do smażenia

Sposób przygotowania:
Dynię pokroić w mniejsze kawałki i upiec, aby odparować wodę, następnie obrać ją ze skóry i zmiksować blenderem. Dodać jajko, mąki i przyprawy, ponownie zmiksować. Na koniec ciasto dyniowe połączyć z posiekaną pietruszką i tartym serem, wymieszać łyżką i nakładać male porcje na patelnię z rozgrzanym masłem klarowanym. Smażyć z obu stron. Gotowe placuszki nabić na patyczki do szaszłyków i udekorować. Smacznego!

Porada:
Placuszki możemy przygotować z różnych odmian dyni, zawsze wychodzą pyszne. Dla bardziej odważnych polecamy do cista szczyptę chili, wtedy są bardziej wyraziste 😉

placuszki dyniowe z pietruszką2

placuszki dyniowe z pietruszką3

placuszki dyniowe z pietruszką4

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dania obiadowe i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Placuszki dyniowe z pietruszką

  1. Agnieszka pisze:

    Mam już upieczona dynie. Ile powinno jej być po upieczeniu?

    • Dziecijedza.com pisze:

      Ja po upieczeniu miałam trochę ponad 1/2 kg, więc 3 łyżki mąki, jajko i ser, ładnie mi związały ciasto. Proponuję zrobić test pierwszego placka, jeśli po usmażeniu nie rozpada się, to smażymy dalej, w przeciwnym wypadku dodaję jeszcze odrobinę mąki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *